Powrót Pucia

Pucio zadomowił się u nas na dobre. Zerka z komody w pokoju chłopców, przesiaduje z nami w salonie, wdrapuje się na stół w jadalni, wyleguje się w naszej (rodziców!) sypialni i nawet do wc zagląda, bezwstydny! Jest wszędzie! Przenoszony małymi rączkami z kąta w kąt. Przerzucany z torby do plecaka. I odwrotnie.  Zawsze w pobliżu najmłodszych czytelników. Nie odstrasza go przydeptywanie pulchnymi stópkami i głaskanie obślinioną rączką. Nic mu nie straszne! Znajdzie nawet sposób na problemy logopedyczne swoich małych przyjaciół.

To jego specjalność! O ile pierwsze dwie części (KLIK) koncentrowały się przede wszystkim na wyrażeniach dźwiękonaśladowczych oraz pierwszych słowach, i skierowane były do najmłodszych, tak dwie kolejne idą o krok dalej i wspierają bardziej zaawansowane umiejętności językowe dzieci. A wszystko pod przykrywką zimowych i letnich przygód Pucia oraz jego rodzinki.

"Pucio i ćwiczenia z mówienia, czyli nowe słowa i zdania" to trzeci tom przygód Pucia, w którym nacisk położony został na wzbogacanie zasobu słów dziecka, rozwijanie mowy zdaniowej oraz naukę stosowania podstawowych reguł gramatyki. W tej części - porównując z poprzednimi - poziom trudności jest wyższy. Zarówno teksty na ilustracjach, jak i podpisy pod pojedynczymi obrazkami są trudniejsze niż w poprzednich książkach. Teksty zawierają więcej elementów dialogowych, a podpisy często przybierają formę całych zdań z dopełnieniem, a nie pojedynczych wyrazów, jak to miało miejsce wcześniej. Krótko mówiąc, pozycja idealna dla wszystkich 2-3latków. Zwłaszcza, że cała historia opowiedziana jest w sposób najprostszy z możliwych. Tym razem Pucio wraz z rodziną odwiedza podczas ferii zimowych wujostwo mieszkające w górach. Poznajemy nowych bohaterów i po raz kolejny towarzyszymy Puciowi i jego rodzinie w codziennych sytuacjach. Każda rozkładówka bowiem, przedstawia inną sytuację z życia. Przyglądamy się jak cała rodzina szykuje się do podróży, bierzemy udział w pierwszej wycieczce w góry, dokarmianiu zwierząt, budowaniu karmnika, towarzyszymy w pierwszych zabawach na śniegu, a nawet w szpitalu, do którego trafił tata (bo nie słuchał mamy!). Rewelacyjna pozycja wzbogacająca słownictwo najmłodszych. Nasz dwulatek jest zachwycony!


"Pucio na wakacjach. Ćwiczenia wymowy dla przedszkolaków" to najnowsza (czwarta, już!) część przygód Pucia. Z zimowej scenerii trzeciego tomu przenosimy się w wakacyjny klimat kaszubskich łąk i lasów. Czeka na nas 40 stron wypełnionych przygodami Pucia i jego rodziny. Każda rozkładówka to nowa przygoda, krótko opisana i przepięknie zilustrowana przez Joannę Kłos. Bardzo mnie cieszy ta stonowana stylistyka, dzięki której rodzic nie dostaje oczopląsu, a maluch nie gubi się od nadmiaru wzorów i kolorów. Tutaj wystarczającym stymulatorem są przygody Pucia. Dzieje się sporo, bo wraz z małym bohaterem wybieramy się nad jezioro, do lasu, na piknik, nad morze, przeżywamy burzę, atak gęsi i raka, wycieczkę statkiem pirackim, czy zwiedzanie latarni morskiej. A wszystkie te wydarzenia są świetną okazją do poznawania świata, poszerzania słownictwa oraz ćwiczenia odpowiedniej artykulacji, czyli umiejętności właściwego wymawiania głosek. Poziom trudności dostosowany jest do dzieci w wieku przedszkolnym, ale zarówno nasz dwulatek, jak i siedmiolatek, często sięgają po wakacyjnego Pucia. Dzięki temu Bruno poznaje nowe słowa, a Mateusz zalicza codzienną porcję czytania. Podobnie jak w poprzednich częściach, pierwsza rozkładówka zawiera wskazówki od autorki dotyczącego tego, jak używać książki aby wspierać rozwój mowy dziecka, czego unikać i na co zwracać uwagę podczas czytania. Natomiast na końcu, znajdują się Wakacyjne minki Pucia i Michalinki, czyli przykładowe ćwiczenia sprawności narządów artykulacyjnych. Fajna sprawa, by przemycić trochę ćwiczeń logopedycznych!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Będzie mi bardzo miło, jeśli pozostawisz jakiś ślad po swojej obecności tutaj :)