wtorek, 5 czerwca 2018

Zwariowane pojazdy

Boys rules! O tak! W naszym domu zdecydowanie rządzą faceci. Zwłaszcza ci najmłodsi, którzy każdego dnia wytrwale budują swój chłopięcy świat utkany głównie z klocków lego, eksperymentów, pojazdów i książek. Piękny świat! Chociaż czasami zastanawiam się, czy to tornado przeszło, czy jakiś wybuch nastąpił na tych ich kilku metrach kwadratowych. Mimo tego, że rzeczywistość z samymi chłopakami na pokładzie bywa wkurzająca i wykańczająca, to częściej jest pełna śmiechu, ciekawa i zaskakująca. Zwariowana! Tak, jak książka którą Bruno notorycznie pożycza od starszego brata.


"Zwariowane pojazdy" Artura Gulewicza to książka, która idealnie pasuje do chłopięcego świata pełnego śmiechu i zwariowanych pomysłów. Jest tak samo zwariowana! Pomiędzy okładkami znajduje się 9 ilustracji pojazdów, ich nazwy, miejsca oraz zadania do wykonania. I nie byłoby w tym nic zaskakującego, gdyby nie to, że każda strona została...pocięta. Tak! Każda rozkładówka podzielona została na trzy części, co daje...niezłe pole do zabawy. A bawić można się na różne sposoby. Można układać strony tak, by stworzyć doskonale nam znane pojazdy. Podpowiedzią jest kolor tła - identyczny dla każdej części tworzącej właściwą maszynę. Ale, ale...Doprawdy, co za frajda z czytania, że amfibia pływa w wodzie, a lokomotywa stoi na peronie? Nuda! O ile ciekawiej przeczytać, że ta sama lokomotywa ratuje ludzi na księżycu! Albo, że samolot gasi pożar w wodzie! A co powiecie na ufo rozwożące pasażerów w lesie? Tutaj wszystko jest możliwe. Miksować można do woli, zmieniając zwyczajne pojazdy w prawdziwe dziwolągi. Koparka może dostać śmigło, rakieta drabinę strażacką, a ufo komin lokomotywy. I to od czytelnika zależy, czy zostanie przy tradycyjnych połączeniach, czy da się ponieść wyobraźni. Nudy nie ma! A książkę pokochał zarówno 7latek, który zaśmiewa się do łez miksując i czytając to, co stworzył, jak i 1,5roczniak, który największą frajdę ma z przekładania stron i wołania Uff, Uff lub Kompapa. Dla każdego coś dobrego!


"Zwariowane pojazdy"
Tekst i ilustracje: Artur Gulewicz


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Będzie mi bardzo miło, jeśli pozostawisz jakiś ślad po swojej obecności tutaj :)