Z biblioteczki Mateusza

Och, jaki to nerwus jest! Samodzielnie przeczytał jedną książkę*. Dumny był, a co! Ale kolejnej już nie chce. Zaczyna, przerywa gdzieś w środku, odkłada i wnerwia się. Bo on chce szybciej! Bo już doczekać się nie może, co będzie dalej, a to jego czytanie jest jeszcze takie...powolne. A on chce idealnie! Czyli jak najszybciej dowiedzieć się, co było dalej. Bo te przygody takie fajne. I mama tak fajnie czyta. Czekam. Nie naciskam, bo jednak coś tam codziennie czyta. A wieczorami siadamy i tradycyjnie już, pochylamy się nad książką. Ja czytam, on słucha. Nasz wspólny czas ostatnio wypełniony jest zagadkami, magią i gadającymi autami. Poznajcie aktualne zachwyty naszego siedmiolatka.


Zaczęliśmy od końca, bo "Zula i magiczne obrazy" jest trzecim tomem, który ukazał się w serii Czarodziejka Zula Wydawnictwa Nasza Księgarnia. Mimo, że ostatni, to zupełnie nie przeszkadzało nam to w śledzeniu przygód czarodziejki Zuli i jej przyjaciół. Jest to pełna magii opowieść o dziewczynce, która przypadkowo odkrywa w sobie pokłady magii. Pewnej nocy Zulę budzi niebieskie światło dobiegające...No właśnie, skąd? Ciekawska dziewięciolatka postanawia to sprawdzić, wplątując w niesamowitą historię swoich przyjaciół, ciotki czarodziejki a nawet kameleona i kota, bez których nie byłoby dobrego zakończenia. Magiczny dom, który wyrasta każdej nocy na Poziomkowej Polanie, wredny karzeł Armadoniusz Saturnin, zaczarowane obrazy, które żyją własnym życiem, tajemnice, zagadki oraz magia, gwarantują dobrą zabawę od pierwszej do ostatniej strony. A między wierszami - prawdziwa lekcja przyjaźni, tolerancji i empatii. Świetna książka, której Mateusz słuchał z wielkim zaciekawieniem!


Justyna Bednarek! Nazwisko, które sprawia, że na twarzy Mateusza maluje się uśmiech od ucha do ucha. Najpierw porwała nas Skarpetkami (kiedyś opowiemy), a teraz zabrała do świata szalonego wynalazcy tworzącego w swoim zagraconym domu wynalazki, o których nie śniło się nikomu. Choćby taki Vetustas - maszyna, która przywołuje obrazy z przeszłości. Tak skutecznie, że pomaga załatwić kilka ważnych spraw, a nawet ukoić jedno złamane serce. Szalonemu wynalazcy towarzyszy ciekawski chłopiec Michałek, kot Młotek vel. Puszek oraz dwie kury rasy Sussex o wymownie brzmiących imionach - Sherlock oraz Watson. Oryginalnych bohaterów jest w tej książce pod dostatkiem. Poznamy przekupkę Krystynę Kapustę, która sprzedałaby chyba wszystko, szemranego dewelopera Bałamuta, zapracowanych rodziców Michałka, a nawet zakochanego ducha Kazimierza. Jeśli dodać do tego ciekawą, pełną humoru fabułę, lekkość pióra Justyny Bednarek oraz świetne ilustracje Adama Pękalskiego, powstanie książka, która porwie nie tylko ciekawskiego 7latka. Książka "Pan Kardan i przygoda z vetustasem" jest idealna dla chłopców z wybujałą wyobraźnią. Pełno w niej eksperymentów, galotów, kalesonów i tym podobnych ultraciekawych dla tego przedziału wiekowego, przedmiotów. Niekontrolowane wybuchy śmiechu gwarantowane!


Tym razem zaczęliśmy od początku, bo "Zagadka zaginionej kamei" to pierwszy tom serii detektywistycznej o młodych śledczych z Tajemniczej 5. Gdy autorka powieści kryminalnych dla dorosłych bierze się za stworzenie lektury dla dzieci, to musi powstać książka detektywistyczna z prawdziwego zdarzenia. Nie książeczka, w której od pierwszej strony wiadomo, kto co ukradł i dlaczego, a wszystkie wątki są po to, by zapełnić strony tekstem. W tym przypadku, książka wciąga od pierwszej do ostatniej strony, a sprawcę udaje nam się wytropić dopiero pod koniec lektury (chyba słabi z nas detektywi ;)). Tropem złodzieja podążamy razem z Anką i Piotrkiem (oraz jego młodszą siostrą Jagą), którzy próbują pomóc babci rodzeństwa odzyskać zaginioną w niewyjaśnionych okolicznościach, broszkę. Co znajdziemy w książce? Sprytnych małych detektywów, troje podejrzanych, śledztwo, pytania, zagadki i...trudne wyrazy. Książka naszpikowana jest wieloma nieznanymi Mateuszowi hasłami, o znaczenie których dopytuje nie tylko on, ale i ciekawska Jaga. Lubię takie rozwiązania! Podobnie jak prezentację bohaterów na początku książki oraz sposób jej skonstruowania - na końcu każdego rozdziału pojawiają się pytania, dzięki którym mali czytelnicy mogą sami spróbować zmierzyć się ze śledztwem. Świetna sprawa! Czekamy na więcej!


Och, jakże inna jest ta książka od trzech pozostałych! Nie ma w niej zagadek, śledztwa, tajemnic i magii. Chociaż, nie! Magia ukryta jest na każdej stronie. Wszak, mamy do czynienia z gadającymi autami. Tych w książce "Ogóras. Ale jazda!" nie zabrakło. Poczynając od tytułowego bohatera, przez warszawy, nysy, syrenki na współczesnych kończąc. Cała plejada najróżniejszych aut! Głównym bohaterem jest zabytkowy autobus Ogóras, który wraz ze swoim właścicielem, panem Tomkiem, obwozi turystów po mieście i marzy, by znów spotkać swoją dawną przyjaciółkę syrenkę Stokrotkę. Na swojej drodze trafia na różne auta, które nie zawsze potrafią docenić starszego kolegę. Nie obce stają mu się przezwiska, docinki i naigrywania młodszych kolegów. Na szczęście jego właściciele oraz ich syn Jaś, uwielbiają swojego jelcza. A mały Jaś, podobnie jak ukochany Ogóras, również tęskni za swoją przyjaciółką. Czy te przyjaźnie przetrwają próbę czasu? Tego dowiecie się z tej niecodziennej historii, do której przepiękne ilustracje stworzyła Joanna Gębal. Szata graficzna zachwyca od pierwszej do ostatniej strony. Utrzymana w retro stylistyce idealnie oddaje klimat PRL-u. A ja z chęcią zawiesiłabym te vintagowe rysunki w pokoju moich chłopców. Cudo, powiadam Wam! Prawdziwe cudo!


"Zula i magiczne obrazy"
Tekst: Natasza Socha
Ilustracje: Agnieszka Antoniewicz

"Zagadka zaginionej kamei"
Tekst: Marta Guzowska
Ilustracje: Agata Raczyńska

"Pan Kardan i przygoda z vetustasem"
Tekst: Justyna Bednarek
Ilustracje: Adam Pękalski
Wydawnictwo Bajka

"Ogóras. Ale jazda!"
Tekst: Eliza Piotrowska
Ilustracje: Joanna Gębal



* Ta jedna książka straciła na aktualności ;) Matka tak długo publikowała wpis, że syn zdążył już zwielokrotnić tę cyfrę ;)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Będzie mi bardzo miło, jeśli pozostawisz jakiś ślad po swojej obecności tutaj :)