Rok w Krainie Czarów

Za nami najbardziej magiczny czas w roku. Czas oczekiwania i przeżywania Świąt Bożego Narodzenia. To wtedy podekscytowanie dzieci sięga zenitu, a rodzice obejmują nocną wartę i zmieniają się w pomocników pana w czerwonym płaszczu. Grudzień to dom płonący światełkami, choinka przystrojona najpiękniejszymi ozdobami świątecznymi i to oczekiwanie... Skrzaty, elfy, Święty Mikołaj i latające renifery. Magia. Czary! W grudniu wszystko jest możliwe. 


W Krainie Czarów stworzonej przez Macieja Szymanowicza również zdarzyć może się wszystko. Po brzegi wypełniona magią książka, to kolejna z rocznej serii Wydawnictwa Nasza Księgarnia, pozycja, która zachwyciła Mateusza. I wcale mnie to nie dziwi. Wszak jego bujna wyobraźnia ma tutaj niesamowite pole do popisu. A jako miłośnik niestworzonych historii, odnajduje się w tym zaczarowanym świecie bez problemu, opowiadając, tworząc i dopisując wymyślone przez siebie historyjki. I bawiąc się wyśmienicie! No, nie da się inaczej w tym świecie pełnym czarów oraz niezwykłych postaci.

Trąbkopotam, Dobroduszek, Koniorożec, Pan Krotochwil, Lampa Balladyna, Hrabia de von Sal to tylko nieliczni spośród wszystkich mieszkańców Krainy Czarów. Już ich imiona sprawiają, że wyobraźnia zaczyna pracować na najwyższych obrotach. A to dopiero początek, bo każda rozkładówka pobudza fantazję, skrywa wiele tajemnic oraz rzeczy do odkrycia. Każda z nich to także wielka porcja świetnego poczucia humoru. Niecodziennie bowiem możemy obserwować jak Baba Jaga dostaje śnieżką w...zadek, wilk zostaje prawie pożarty, czarodziejski kot ma niespodziewany śmingus-dyngus, Święty Mikołaj ma trąbę, a do sań zaprzęgnięty zostaje Koniorożec. I prawie wszystkie psoty to sprawka tylko jednego małego gagatka. Pamiętajcie, Leśne Licho nie śpi. Bawi się wybornie, strojąc sobie żarty ze współmieszkańców Krainy Czarów. A Mateusz? Całkiem podobnie. Całkiem niezłe z niego Licho. I jeszcze wciąga w to młodszego brata...

"Rok w Krainie Czarów" zachwyca kolorem, dowcipem i różnorodnością. Ach, czego tutaj nie ma! Konwencja książki pozostała bez zmian. Duży format, sztywne strony, którym nie straszne są małe rączki roczniaka. Dwanaście rozkładówek z kolejnymi miesiącami jednego roku, jedna poświęcona prezentacji bohaterów i jedna z interaktywną zabawą. I kolejny genialny ilustrator, który ponownie zaczarował mi syna. Love it!

"Rok w Krainie Czarów"
Tekst i ilustracje: Maciej Szymanowicz
Wydawnictwo Nasza Księgarnia

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Będzie mi bardzo miło, jeśli pozostawisz jakiś ślad po swojej obecności tutaj :)