piątek, 4 sierpnia 2017

Liść

Jesienią. Wyjmę z szafy ciepły koc, założę wełniane skarpety i ugotuję ciepłe kakao. Z cynamonem i goździkami, które później będziemy wspólnie wyciągać z parujących kubków. Usiądę w fotelu z książką w ręce, na nos wcisnę nadłamane okulary i przeczytam. Roczniakowi, który każdą stronę zaznaczy obślinioną rączką. Prawie siedmiolatkowi, który zna tę opowieść już na pamięć. I sobie. Poczytam o miłorzębowym listku, który stał się przypadkowym obserwatorem ważnych życiowych lekcji.


Niesiony podmuchami jesiennego wiatru, przenoszony w plecaku lub kieszeni, zgrabiony przez ogrodnika bądź wciśnięty w bagażnik rowerowy - podróżuje przyglądając się ludziom, rodzinom, ich zwykłemu, codziennemu życiu. Pełnemu miłości, troski i dobra. Jest świadkiem wielu rozmów i zdarzeń, z których wyciąga jakieś wnioski. Każda sytuacja uczy go tego, co w życiu ważne. Że słowo przepraszam ma wielką moc. Że w świecie dzieci najważniejszy jest przykład płynący z góry. Nie polecenia, zakazy i nakazy, ale dobre uczynki generujące kolejne...i kolejne...i kolejne. Że najważniejsze jest to, by być blisko dzieci. Kiedy im źle, gdy się smucą, gniewają, czy złoszczą. Że wystarczą zwykłe codzienne słowa, by w domu zamieszkała miłość i troska. Że czasami dobrze jest pobyć z samym sobą, spokojnie, bez pośpiechu. Że najważniejsi są ludzie, ich wsparcie, pomoc i troska. Że najważniejszą wartością jest rodzina. To ona jest siłą, naszym źródłem, z którego czerpiemy całe życie.


Tego wszystkiego, razem z miłorzębowym listkiem uczą się nasze dzieci. Dzięki prostym opowiadaniom, przyglądając się życiu w różnych domach, na podwórkach, bez moralizowania, zbędnych pouczeń. Obserwują. Słuchają. A tych historii słucha się naprawdę dobrze. Są powolne, wzruszające i pełne ciepła. Dokładnie takie, jak ilustracje stworzone przez Katarzynę Stróżyńską-Goraj. Pięknie uzupełniają tekst napisany przez Julię Rozumek*. Cudowna książka przekazująca najważniejsze wartości, ucząca uważnego życia i przypominająca, by w codziennym pędzie umieć na chwilę zwolnić bieg. Książka pachnąca jesienią i ciepłem domowego ogniska. Powinna ukazać się za 2-3miesiące, bo teraz w tym letnim słońcu, budzi tylko tęsknotę do jesieni. Do ciepłych swetrów, garści kasztanów i tego fotela z grubym kocem. Tego, w którym usiądę, by poczytać. Ponownie zajrzę w okna domów, w których przypadkiem pojawił się mały miłorzębowy listek. Najpierw z dziećmi. A później, gdy dom wypełni wieczorna cisza, sama. Dla siebie. By tą piękną książką przypomnieć sobie, co jest w życiu ważne.

"Liść"
Tekst: Julia Rozumek
Ilustracje: Katarzyna Stróżyńska-Goraj


* Julia Rozumek i Katarzyna Stróżyńska-Goraj. Autorka i ilustratorka. Poznałam je na instagramie. Są idealnym przykładem na to, że świat (ten internetowy także) pełen jest pięknych, mądrych, zdolnych i wartościowych kobiet. Kobiet, które tworzą cuda, inspirują, wprawiają w zachwyt, skłaniają do refleksji, uczą pokory i tego, jak piękniej żyć. I potrafią robić to w sposób, który trafia prosto w serce. Jedna - słowem. Druga - obrazem. Duet idealny. Obserwuję, podziwiam i czytam. Dziękuję. I proszę o więcej. Dzielcie się z nami swoją twórczością. Wszak, kiedy się z kimś dzielisz - nigdy nie masz mniej.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Będzie mi bardzo miło, jeśli pozostawisz jakiś ślad po swojej obecności tutaj :)