piątek, 12 maja 2017

O żerności, biurze nieruchomości i gównianej zemście - czyli rozmowy z sześciolatkiem

Argumenty. To jedna z niewielu rzeczy, których ostatnio mi brakuje. Pierworodny na szczęście na ich brak nie narzeka. Gdy lista mu się wyczerpie, wysuwa jeden najważniejszy. Bo tak! Bo on tak chce. Koniec. Kropka. Ciężko dyskutować z sześciolatkiem. Zwłaszcza gdy do cyca boku doczepione jest wrzeszczące niemowlę. Staram się nie nadużywać władzy rodzicielskiej, uczyć argumentowania i nie wpadania w histerię, gdy coś idzie nie po jego myśli. Bywa różnie. Emocje ponoszą, charakterek daje o sobie znać, ale stara się. Walczy. Często sam ze sobą. I coraz więcej tych małych bitew wygrywa. A matkę coraz częściej duma przepełnia. Bo to nie lada wyczyn wygrać wojnę na argumenty. Zwłaszcza dla sześciolatka. 

Dzisiaj garść naszych dialogów z pierworodnym. O czym gada się w naszych czterech ścianach? Sami zobaczcie.

Jakiś Czarek się przybłąkał
- Pójdźmy wszyscy do stajenki (...) Byś nas wyrwał z czarta mocy! Yyyyy, a co to za Czarek mamo?
Matka w 7m-cu ciąży. 
- Mamo, jesteś teraz bardzo pojemna.
No, nie da się ukryć.
 
Nie ma litości
- Synek, nie jest ci smutno, że nie będziesz miał siostry?
- Nie martw się mamo. Teraz urodzisz mi braciszka, a za rok poprosimy z Brunem o siostrę.
 Wychowałam potwora. Małej wiary, w dodatku
- O! Jaki masz duży brzuch, mamo. Ale nie martw się do lata zgubisz. Tylko ciekawe którego?
Dobre i to
- Mamo, jesteś podobna do Ani Lewandowskiej, wiesz?
- Oh, tak? Z figury?
- Nie! Też masz czarne włosy!
Oczywiście
-Mamo, a jak jest kora po angielsku? Of course?
 A już myślałam
- Wiesz mamo, kiedyś chciałem mieć siostrę. Ale najważniejsze jest to, żeby w ogóle mieć rodzeństwo.
- Naprawdę tak myślisz?
- Nie. W "Dzieciach z Bullerbyn" tak było.
 Taki styl
- Mateusz zjedz kanapkę.
- Nie mogę. Ten chleb jest zupełnie nie w moim stylu.
Syn swojej matki
- Mamo, nowe książki tak pięknie pachną, że od razu wiadomo, że będzie się je miło czytać.
Pewność siebie
- Mati, kto jest jeszcze dobry z angielskiego?
- Tylko ja.
Biuro nieruchomości
- Mamo, co to jest biuro nieruchomości? Takie miejsce, gdzie nie można się ruszać? Trzeba stać nieruchomo jak posąg na kamiennej płycie? Tak jak smok wawelski pod krakowskim zamkiem?
Życie
- Mamo, ty mi na nic nie pozwalasz ostatnio!
- No cóż, życie.
- To nie życie! To istne wariactwo!
Najważniejsze, to wiedzieć po czyjej się jest stronie
- A Bruno jest po mojej stronie! Po stronie oranżerii!
Święcenie
- A ksiądz nie może poświęcić Bruna zwykłą wodą?
- Nie. Święci się wodą święconą.
- Ale jak ksiądz poświęcił tę wodę? Swoją śliną?
Święty
- Mamo, a pamiętasz jak kiedyś ksiądz poświęcił mi rękę? Teraz mam świętą prawą rękę.
5 min po zdmuchnięciu urodzinowych świeczek
- Ha! Nie muszę już słuchać rodziców!
- Dlaczego?
- Bo mam już 6lat!
Żerność
- Wiesz mamo, jaki jestem żerny?
- Co?
- No, jaki jestem żerny! Mięsożerny i czekoladożerny.
Fatalista
- Aaaaaa! Nóż mnie uderzył! - wrzasnął syn i teatralnie upadł na podłogę
- Sam Cię uderzył?
- No! Na nogę mi spadł! Sam! - po chwili rozpacz przybrała na sile - Jezu! Dobrze, że mi żyły nie przeciął. A jakby przeciął, to co? Koniec już?
Gówniana zemsta
- Dzisiaj w przedszkolu była pani z nadleśnictwa.
- O! I o czym Wam opowiadała?
- O tym, że nie można karmić ptaków chlebem i bułkami.
- To prawda. Nie można.
- No wiem, przecież. Bo kiedyś nakarmiłem ptaka starą bagietką. I on później przyleciał i obsrał mi okno.
Koniec!


Ps. Justyna z bloga Dzika Jabłoń (tak, ta sama, która zorganizowała Przygody z Książką) poprosiła mnie o udostępnienie informacji o warsztatach, które organizuje. A że kocham kreatywne kobiety, cenię Justynę za jej działalność kulturalną, to nie mogłam odmówić. Ale do sedna.

15 maja startują warsztaty online (bezpłatne) dla blogerek i pasjobiznesmenek dotczące projektowania logo. Warsztaty trwają 3dni, podczas których możecie zdobyć wiedzę pozwalającą stworzyć i wybrać logo, które powali wszystkich na kolana. Więcej szczegółów tutaj (KLIK). Bawcie się dobrze!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Będzie mi bardzo miło, jeśli pozostawisz jakiś ślad po swojej obecności tutaj :)