czwartek, 2 marca 2017

Miś Uszatek

Są takie książki, które w naszym domu pojawiają ze...strachu. Nauczona doświadczeniem kupuję wszystkie, które skradły moje serce, ale poczekać muszą. Bo młodszy za mały, a starszy za...stary. A matka boi się. Że lud wykupi. Nakład wyczerpie. Że zapiszę na jakimś świstku tytuł i później nie odnajdę w stercie karteluszek. Już kilka pozycji w ten sposób nam przepadło (np."Chłopiec i pingwin", "Ekspres polarny"). Nie mogłam pozwolić, żeby ten sam los spotkał "Misia Uszatka". Wszak, to klasyka.


Najpierw odwiedziliśmy łódzkie Muzeum Animacji Se-ma-for. To tam w 1975 roku powstał animowany Miś Uszatek. Nadal tam mieszka. Wszystkie jego poprzednie wersje, także. Spotkacie tam również Parauszka, Misia Colargola, Filemona i Bonifacego, Pingwina Pik-Poka oraz wielu innych bohaterów naszego dzieciństwa. To w Se-ma-forze Mateusz zainteresował się Misiem Uszatkiem. Na tyle, że gdy w Wydawnictwie Nasza Księgarnia ukazało się nowe wydanie książki "Miś Uszatek", wiedziałam, że znajdzie się ona w naszej domowej biblioteczce. I mimo, że Mati sięga coraz częściej po poważniejsze lektury, to "Misia Uszatka" czytamy z wielką przyjemnością.

A jest co czytać. Ponad 230 stron. Przeszło 100 opowiadań o przygodach sympatycznego misia i jego przyjaciół. Na dużych, szarych stronach wypełnionych ilustracjami Zbigniewa Rychlickiego znajdziemy krótkie historyjki, które przenoszą nas w czasie i przypominają, że proste, spokojne teksty są ponadczasowe. Nasz niespełna sześciolatek, miłośnik Lego, Ninjago i tych wszystkich chłopackich bohaterów, za którymi matka nie nadąża, z zainteresowaniem słucha opowiadań o misiu, któremu ze zmartwienia oklapło uszko. A matka patrzy, jak z rozbieganego psotnika, który z mieczem i dzikimi krzykami biega po mieszkaniu, syn zmienia się w wyciszonego chłopczyka, prawdziwą oazę spokoju. Bezcenne.

6 marca Miś Uszatek skończy 60lat. Skradł serca zarówno małych czytelników, jak i widzów. Po raz pierwszy pojawił się w dwutygodniku "Miś". Na łamach pisma dojrzał do tego, by stać się bohaterem książek dla najmłodszych. Wszystkie opowiadania drukowane w "Misiu" zostały wydane w pięciu edycjach książkowych: "Przygody i wędrówki Misia Uszatka", "Nowi przyjaciele Misia Uszatka", "Gromadka Misia Uszatka", "Bajki Misia Uszatka" oraz "Zaczarowane kółko Misia Uszatka". W najnowszym wydaniu zebrane zostały trzy pierwsze tomy z kompletem ilustracji Zbigniewa Rychlickiego. Sztywna oprawa, matowy papier, piękne ilustracje i spokojne opowiadania. Idealna lektura na dobranoc.

"Miś Uszatek"
Tekst: Czesław Janczarski
Ilustracje: Zbigniew Rychlicki
 
 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Będzie mi bardzo miło, jeśli pozostawisz jakiś ślad po swojej obecności tutaj :)