poniedziałek, 5 września 2016

32 facts about me

Kilka dni temu zdmuchnęłam kolejne świeczki na urodzinowym torcie.Z tej okazji - inaczej niż dotychczas - nie będzie o Mateuszu, a o mnie. 32 fakty na 32 urodziny. Upodobania, dziwactwa, uzależnienia itp. Mam nadzieję, że dzięki temu poznacie mnie trochę lepiej. A może dowiem się także czegoś o Was? Nie krępujcie się, zostawcie w komentarzu swoje facts about me. To co? Zaczynamy!


1. Jestem typem lekko aspołecznym. Nie lubię tłumów. Wolę słuchać niż mówić, dlatego rzadko zabieram głos niepytana. Czasami jednak moje ciekawstwo zwycięża i zasypuję kogoś gradem pytań.
2. Jestem szybka. Jakkolwiek to brzmi. Nie umiem mówić wolno. Nie umiem chodzić wolno. Nie umiem poruszać się, jak normalny człowiek i wszyscy narzekają, że robię wokół siebie przeciąg. W dodatku drażni mnie powolność innych.
3. Z tego powodu ciągle mamy niekompletną zastawę. Tłukę talerze i kubki, wpadam na ściany, zahaczam o meble i wiecznie mam pełno siniaków.
4. Funkcjonowania nie ułatwia mi także wada wzroku. Bez okularów lub soczewek jestem ślepa jak kret.
5. W dzieciństwie byłam typową chłopczycą. Wszystkie drzewa i płoty były moje. Nie miałam koleżanek tylko samych kolegów, z którymi ciągle się ścigałam lub łaziłam po krzakach.
6. Nie lubiłam chodzić do przedszkola. Pierwszy dzień pamiętam do dzisiaj. I nie jest to miłe wspomnienie.
7. Dla odmiany, lubiłam chodzić do szkoły. Najlepiej wspominam podstawówkę. Miałam najlepszą klasę pod słońcem i bardzo żałuję, że niektóre przyjaźnie nie przetrwały do dzisiaj.
8. Ulubione przedmioty? Matematyka i wf! Nienawidziłam historii, a przed lekcjami z języka angielskiego drżałam przez całe LO. Język polski też nie był moją mocną stroną. Pisałam chyba najkrótsze opowiadania z całej klasy. Co ciekawe zawsze miałam bardzo dobre oceny. Niezależnie od tego, jak bardzo lubiłam dany przedmiot.
9. Pierwsze zarobione pieniądze wydałam na zeszyt i długopis. Miałam jakieś 5-6lat, gdy razem z kolegą sprzedawaliśmy na ulicy ulotki znalezione wcześniej w aptece.
10. Mam tylko jedno imię. Przez długi czas zazdrościłam mojemu rodzeństwu podwójnych imion.
11. Nie mam pamięci do twarzy i nazwisk. Za to, doskonałą do dat.
12. Od liceum moja waga się nie zmienia. Nie licząc obecnej oraz okresów okołoświątecznych, kiedy +2/3kg jest standardem. Na szczęście wszystko szybko wraca do normy.
13. Jestem niezdecydowana. Podjęcie jakiejkolwiek decyzji trwa dłuuuugo. Zawsze rozważam wszystkie za i przeciw, czym doprowadzam męża do rozpaczy.
14. Męża poznałam 15lat temu. Od tamtej pory jesteśmy nierozłączni. W tym roku świętowaliśmy 7 rocznicę ślubu.
15. Nie lubię gotować. O ile pieczenie ciast sprawia mi umiarkowaną przyjemność, tak przyrządzanie mięs doprowadza mnie do białej gorączki. Na szczęście mam gotującego męża i spokój z obiadami w weekendy. Poza tym, gdy gotuję kuchnia przypomina pobojowisko. Nie umiem gotować z zachowaniem sterylnego porządku.
16. Nie cierpię flaków i kaszanki. Sam zapach przyprawia mnie o mdłości. Co ciekawe, nigdy ich nawet nie spróbowałam.
17. Podobnie jest z sushi. Jadłam raz w życiu i ciężko to odchorowałam.
18. Jestem lodożercą. Mango Grycana jest boskie! A zamiłowanie do tego smaku jest chyba dziedziczne, bo Mateusz zamawia tylko ten.
19. Uwielbiam czerwoną herbatę. Jestem od niej uzależniona i przerwy w jej piciu robię tylko na czas ciąży i karmienia piersią. Lubię też większość ziołowych herbat. Nie przepadam za owocowymi.
20. Najlepsza kawa to mleko z kawą i cukrem. 2x w miesiącu. No chyba, że jest to kawa z kawiarki - wtedy skuszę się na nią częściej. 
21. Od 4lat choruję na niedoczynność tarczycy i Hashimoto. 
22. Jeśli alkohol to tylko czerwone wino.
23. Jeśli kolor na paznokciach to tylko czerwień. Ewentualnie malina.
24. Bałabym się mieszkać w domku jednorodzinnym. Przez 2 miesiące mieszkałam w Irlandii opiekując się dziećmi. Każda chwila, gdy zostawałam z nimi sama w domu kosztowała mnie sporo nerwów. Zaraz miałam wizję napadu, kradzieży czy porwania. Samotne wieczory z 2 małych chłopców to był koszmar. 
25. Uwielbiam być drapana po plecach. W moim przypadku to najlepszy sposób na bezsenność.
26. Mam twardy sen. Gdy Mateusz był noworodkiem i płakał w nocy, to mąż do niego wstawał, bo ja nic nie słyszałam.
27. Mój mąż twierdzi, że mam wiele talentów, których nie potrafię wykorzystać. Biegałam, grałam w piłkę ręczną, rysowałam, pisałam, scrapowałam, fotografowałam. Większość uwielbiam i robię nadal, ale głównie do szuflady.
28. Nie mam prawa jazdy. Główną tego przyczyną jest totalny brak orientacji w terenie.
29. Moją najgorszą wadą jest odkładanie wszystkiego na ostatnią chwilę i spóźnialstwo. Wiem, to karygodne.
30. Mam sklerozę filmową. Jeden film mogę oglądać kilka razy, a i tak nigdy nie pamiętam fabuły.
31. Uwielbiam książki. Czytać, posiadać, przeglądać i ...wąchać. Te dziecięce darzę wyjątkowymi względami. Poza tym jestem wielbicielką różnych serii, sag itp. Jak zacznę jedną, to czytam jednym ciągiem wszystkie. Tak było z Jeżycjadą, Lackberg, Zafonem, Kowalewską, Enerlich i wieloma innymi.
32. Czytam kilka książek jednocześnie, co notorycznie spotyka się ze zdziwieniem otoczenia. Z tego powodu przeczytanie jednej książki zajmuje mi czasami kilka tygodni.

No i jest, 32! Coś Was zaskoczyło? Pod którymi punktami możecie się podpisać, a w których jesteśmy zupełnymi przeciwieństwami? Piszcie śmiało. Niech to będzie taki spóźniony prezent urodzinowy. :)


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Będzie mi bardzo miło, jeśli pozostawisz jakiś ślad po swojej obecności tutaj :)