piątek, 22 lipca 2016

Ziuzia i dom na głowie

Na głowie stanął. Ten Ziuzi na pewno. Nasz też. Pierwszy raz ponad pięć lat temu. Wraz z pojawieniem się na świecie Mateusza. Drugi raz stanie na głowie pod koniec października. Dom nasz. Wtedy zamieszka z nami pewnien chłopiec, który dzisiaj sam staje na głowie kopiąc z upodobaniem w matczyny żołądek. Jak bardzo ten mały akrobata wywróci nasz świat do góry nogami? Nie wiem. Przekonamy się niedługo. A dzisiaj czytamy o wywróconym domu Ziuzi, w którym pojawił się mały człowiek. Fistaszek. Sprawca całego zamieszania.


Pamiętacie Ziuzię? Sześciolatkę, która ma jedno oko zielone, a drugie szare? A Kikę, Muchę, Puszka i Ciamajdę? Jeśli nie, to zerknijcie tutaj(KLIK). Teraz Ziuzia ma 8lat, a do jej rodziny dołączył ktoś maleńki, ale ważniejszy od najważniejszego króla całego świata, jak mówi Ziuzia. Fistaszek. Jej młodszy brat. Wraz z jego pojawieniem się wszystko stanęło na głowie. Ziuzia próbuje jakoś ogarnąć tę nową rzeczywistość. A nie jest to łatwe. Bo jak można być jednocześnie starszą i młodszą siostrą? Jak zrozumieć to, że wszystko jest inaczej niż kiedyś? Kąpanie, sobotnie porządki, usypianie Ziuzi. Nawet chorowanie nie wygląda już tak, jak dawniej. Ba, nawet kanapki do szkoły są inne. Jednak Ziuzia musi odnaleźć się nie tylko w roli średniej siostry, ale także mediatorki w sytuacji konfliktu zmęczonych nowymi obowiazkami rodziców, a nawet...dziewczyny swojego chłopaka. Musi również zdecydować czy nadal chce chodzić do szkoły (bliska jest bowiem jej rzucenia), przełamać nieśmiałość by poznać nową ciemnoskórą koleżankę z klasy, a także oswoić swój strach przed...tygrysami. A w tle cały czas słychać guganie i płacz Fistaszka.


"Ziuzia i dom na głowie" to jedna z naszych najulubieńszych książek poruszających temat pojawienia się rodzeństwa. O reszcie też napiszę, bo mimo wszystko, ciężko znaleźć świetne pozycje w tym temacie. Ziuzię kochamy miłością ogromną. Za fantazję. Za pogodny i niepokorny charakter. Za rewelacyjny tekst. Za genialnie opisany świat dziecka. Za emocje. Za brak moralizatorstwa i infantylizmu. Za rodziców, którzy świetnie radzą sobie z charakterkiem Ziuzi. Za ilustracje. No, za wszystko!

Siadamy, czytamy i rozmawiamy. Jak to będzie gdy w Mateusza świecie pojawi się młodszy braciszek? Czy nasz dom też wtedy stanie na głowie? Zapewne. Czy coś zmieni? Oczywiście. Jak pięcioletni umysł to wszystko ogranie? Nie wiem. Nie mam nawet pewności, jak ogarnie to mój. Podwójna mama? Szok! Oswajamy się z tematem. Przyswajamy teorię. Bez przesadyzmu, jak to mówi moja mama. Na spokojnie. Czy zdamy egzmin praktyczny? Czas pokaże.


"Ziuzia i dom na głowie"
Tekst: Malina Prześluga
Ilustracje: Robert Romanowicz
Wydawnictwo: Tashka

Wpis powstał w ramach projektu blogowego Przygody z książką.

https://dzikajablon.wordpress.com/2014/09/09/przygody-z-ksiazka-nowy-projekt-blogowy/


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Będzie mi bardzo miło, jeśli pozostawisz jakiś ślad po swojej obecności tutaj :)