środa, 27 kwietnia 2016

Ziuzia

Dziecięca wyobraźnia ma magiczną moc. Sprawia, że świat jest lepszy, bardziej kolorowy, a wszystkie niesamowite historie, w które dorośli nie chcą uwierzyć, dzieją się naprawdę. Czasami płata też figle, zmieniając zwyczajne przedmioty w niezwykłe rzeczy, cienie na ścianie w potwory, a małych marzycieli w smoki, czy rycerzy. Dziecięca wyobraźnia nie ma granic. Ta Ziuzi, także.


Ziuzia to zwyczajna sześciolatka, która ma mamę (Muchę), tatę (Puszka), starszą siostrę (Kikę) oraz psa (Ciamajdę). Dzięki swojej wyobraźni sprawia, że świat wokół niej staje się niezwykły. Może dlatego, że Ziuzia ma jedno oko szare, a drugie zielone? A jak wiadomo, wtedy na świat patrzy się zupełnie inaczej. A może dlatego, że wszystkie jej pomysły trafiają do głowy prosto z pępka? Nie dziwi więc, że Ziuzia śpi z marchewką, potrafi rozmawiać z szafą, czarować, latać, stać się niewidzialną, czy prawdziwą agentką. A oprócz tego wszystkiego, Ziuzi przytrafia się coś niezwykłego - zostanie starszą siostrą! Ba, Ziuzia zostanie jednocześnie starszą i młodszą siostrą. A to jest nie lada wyzwanie. Nawet dla takiej niezwykłej dziewczynki, jaką jest Ziuzia.


Ziuzię stworzyła Malina Prześluga - dramatopisarka, której sztuki wystawiane są w teatrach dla dzieci w całej Polsce. W cudowny sposób opisuje perypetie sześcioletniej dziewczynki, przedstawiając wszystko z punktu widzenia dziecka. Opowiadania (w każdej książce po 16-17) poruszają ważne tematy i uczą, jak oswajać dziecięce lęki. Depresja? Pierwszy dzień szkoły? Powiększenie rodziny? Tutaj nie ma tematów tabu. A ukazanie ich przez pryzmat uczuć i przemyśleń sześciolatki sprawia, że tekst bawi, skłania do reflekcji i jest bardziej zrozumiały dla dzieci. O wygląd Ziuzi oraz jej rodziny zadbał Robert Romanowicz, który genialnie zobrazował wszystkie opowiadania. Uwielbiam te ilustracje, nie mniej niż poczucie humoru autorki. Świetny duet! A Mateusz pokochał Ziuzię od pierwszego spojrzenia. Od kilku miesięcy wracamy do tych książek z takim samym entuzjazmem jak na początku. A ilustracja Ziuzi z ogromnym biustonoszem nadal budzi wstydliwy chichot naszego pięciolatka.


"Ziuzia" oraz "Ziuzia i coś niezwykłego"
Tekst: Malina Prześluga
Ilustracje: Robert Romanowicz
Wydawnistwo Tashka


Wpis powstał w ramach projektu międzyblogowego Przygody z książką.
https://dzikajablon.wordpress.com/2014/09/09/przygody-z-ksiazka-nowy-projekt-blogowy/

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Będzie mi bardzo miło, jeśli pozostawisz jakiś ślad po swojej obecności tutaj :)