poniedziałek, 8 lutego 2016

Książki (nie)zapomniane #2

Temat skrzatów, elfów i krasnali przewija się w naszym domu od początku grudnia. Kalendarz adwentowy zniknął, zbliża się koniec karnawału, a Mateusz wciąż wałkuje jeden temat. Na widok krasnala w czerwonej czapie uśmiechnął się i wypowiedział magiczne Czytaj. Więc czytam. Codziennie. Nie spodziewałam się, że tak się polubią. Dwie gaduły. Mati i krasnal Hałabała.


"Z przygód krasnala Hałabały" to zbiór, spisanych przez Lucynę Krzemieniecką, krótkich opowiadań o krasnalu-gadule oraz jego leśnych przyjaciołach. W ogródku sąsiadów, gdzie cisza jak makiem zasiał, autorka opowiada dzieciom o przygodach małego krasnala. Wyjątkowe to przygody, bo opowiedziane pisarce przez samego Hałabałę. A dzieci słuchają jak się krasnal z borsukiem na spacer wybierali, słuchają o jeżach, wiewiórkach, słowiku i sójkach. Słuchają o bukiecie szczęście i weselu u baby Saby, o leszczynie i gościach, którzy nie przyszli na ucztę, a także o śniadaniu w szpaczej budce. Słuchają mali sąsiedzi pisarki i słucha Mateusz.


Słucha i uczy się. Razem z krasnalem Hałabałą poznaje świat i zwyczaje zwierząt. Dowiaduje się kto to jest szpak, sójka, słowik, jemiołuszka. Poznaje zwyczaje borsuka, niedźwiedzia oraz wiewiórki. Przygody krasnala oraz jego przyjaciół są doskonałą okazją do przedstawienia bogatego leśnego życia, zmian zachodzących w przyrodzie oraz zmieniających się pór roku. Dzieci dowiadują się, że pewne ptaki odfruwają na zimę do cieplejszych krajów, a inne zwierzęta zapadają w zimowy sen. Hałabała pokazuje świat zwierząt aktywnych w dzień oraz tych żerujących w nocy, gromadzących zapasy  na zimę oraz tych, które jedzą ponad miarę, by przytyć przed zimą. Wspaniała lekcja przyrody! Ale nie tylko. Bo ten mały krasnal pokazuje również, jak ważne jest wybaczanie, zrozumienie, akceptacja i pomoc.


Mały krasnal Hałabała, doskonale znany dzisiejszym dorosłym, bawi kolejne pokolenia. A my-rodzice ponownie możemy przypomnieć sobie dzieciństwo, na nowo zaśmiać się z przygód dobrze nam znanego krasnala, docenić osobliwy w dzisiejszych czasach język oraz podziwiać piękne w swej prostocie ilustracje Zdzisława Witwickiego. Niepozorna książeczka, a tyle emocji i wspomnień wywołała.


 "Z przygód  krasnala Hałabały"
Tekst: Lucyna Krzemieniecka
Ilustracje: Zdzisław Witwicki
Wydawnictwo Nasza Księgarnia



Książki (nie)zapomniane - był już taki wpis u nas (KLIK). Chyba powstanie z tego mały cykl książkowy, bo takich książek coraz więcej w naszej biblioteczce.

Obok nowoczesnych książek pełnych disnejowskich ilustracji, ferii barw, najróżniejszych okienek i dołączanych gadżetów, warto pokazać dzieciom te klasyczne. Zabrać ich do krainy swojego dzieciństwa.  Niech zachwycą się wierszem, w którym ani jeden wers nie trzeszczy, a proste, oszczędne w barwach ilustracje są wystarczającą oprawą graficzną. Niech nasze dzieci zobaczą, co czytali rodzice, gdy byli w ich wieku. Niech przekonają się, że to, co stare nie zawsze oznacza gorsze. Że dawno temu były wspaniałe książki, które również dzisiaj mogą cieszyć oko i ucho małego czytelnika. Niech te stare, pożółkłe książki staną na półce obok tych nowoczesnych. Wartościowych książek nigdy za wiele. Ocalmy je od zapomnienia. Są tego warte.*


 * fragment tego wpisu(KLIK).

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Będzie mi bardzo miło, jeśli pozostawisz jakiś ślad po swojej obecności tutaj :)