poniedziałek, 11 stycznia 2016

Opowiem ci mamo, czyli...miód, pszczoły i samoloty

Były mrówki, auta i żaby (KLIK). I pająki, których nie mamy do tej pory. Teraz przyszła kolej na samoloty i pszczoły. Seria Opowiem ci mamo powiększyła się o kolejne dwie pozycje, które od kilku tygodni wertujemy z Mateuszem. Tym razem poszerzamy wiedzę na temat miodu, a także razem z pszczołami i pewną Wilgą szybujemy w przestworzach.


Litrowe słoiki pełne złotego płynu przywozi nam dziadek kilka razy w miesiącu. Rzepakowy, wielokwiatowy, gryczany, lipowy lub akacjowy. Do wyboru do koloru. Codzienne słodzimy nim herbatę, dodajemy do ciast i kakao, smarujemy nim kanapki albo wyjadamy prosto ze słoika. Ale skąd on się w tym słoiku wziął? Odpowiedź znajdziemy w książce "Opowiem ci mamo, skąd się bierze miód" - świetnie zilustrowanej pozycji, która jest kopalnią wiedzy na temat pszczół. Zachwycająca - zarówno merytorycznie, jak i estetycznie - przedstawia między innymi życie i zwyczaje pszczół, wyjaśnia skąd się bierze miód, w jaki sposób powstają owoce, jak zbudowany jest kwiat, dlaczego pszczoły tańczą, do czego służy im koszyczek, a także co to jest pierzga. Masa ciekawostek, zabawne rymowanki, opowiadania i zgadywanki sprawiają, że książka nie jest jedynie encyklopedyczną pozycją, której zadaniem jest wtłoczenie jak największej ilości informacji do małej głowy. Podobnie, jak w przypadku mrówek, wiedza przekazana jest w ciekawy i przystępny dla dziecka sposób. Bajeczne ilustracje Katarzyny Bajerowicz sprawiają, że książkę można oglądać godzinami. A na koniec, każdy mały czytelnik może zostać pszczelarzem tworząc swoje pszczoły i zakładając własny ul. Mateusza ul stoi od kilku tygodni i wciąż przybywa w nim pszczół. 


Książkę "Opowiem ci mamo, co robią samoloty" Mateusz pokochał w sekundę. Przepadł, gdy zobaczył okładkę. Tekst zna na pamięć a ilustracje ogląda kilka razy dziennie. Na zmianę z autami. Typowy facet! Cóż się dziwić, skoro roi się w niej od samolotów wszelkiej maści. Od pasażerskich po transportowe, szybowce, myśliwce, awionetki, samoloty sportowe i ratunkowe(!), latawce, balony i całą masę powietrznego sprzętu. Główny bohater Wilga zaprasza czytelników min. na wyścigi samolotowe, na lotnisko, piknik lotniczy, szkolenie wojskowe, czy też do hangaru. Wspaniała książka do oglądania. Przede wszystkim. Bo tekstu w niej jak na lekarstwo. Nie znajdziecie ciekawostek na temat lotnictwa (dlaczego? pytam), informacji o budowie samolotów, czy przepisu na stworzenie swojej własnej maszyny latającej. Żałuję bardzo, bo nasz ciekawski prawie-pięciolatek nie znalazł w niej odpowiedzi na nurtujące go pytania. Matka musiała w internetach szukać informacji. Żałuję, że autor nie podszedł do tej pozycji bardziej naukowo. Mogło być genialnie, bo ilustracje Artura Nowickiego są rewelacyjne! Mogło być ciekawie dla starszaków. Mogło być edukacyjnie, co by matka spokojne sumienie miała. A jak jest? Mimo wszystko, pięknie! Zwłaszcza dla maluchów. A matka ściągę z lotnictwa zrobiła i trzyma w zanadrzu. 


"Opowiem ci mamo, skąd się bierze miód"
Tekst: Marcin Brykczyński
Ilustracje: Katarzyna Bajerowicz

"Opowiem ci mamo, co robią samoloty"
Tekst: Marcin Brykczyński
Ilustracje: Artur Nowicki


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Będzie mi bardzo miło, jeśli pozostawisz jakiś ślad po swojej obecności tutaj :)