wtorek, 15 grudnia 2015

Świąteczne melodie

Od rana w całym mieszkaniu unosi się zapach piernika. Sześć bochenków stygnie na parapecie, a za oknem wirują pierwsze w tym roku płatki śniegu. Lichutkie jeszcze, bo nic na ziemi nie zostaje. Jednak, dają nadzieję na białe Święta. Rozsypane goździki turlają się po kuchennym blacie, a w wilkinowym koszyku czekają mandarynki. Niedługo je ozdobimy. Zrobimy mandarynkowe lampiony i śniegowe kule, a w głośnikach zabrzmią grudniowe melodie. Tak naprawdę, to rozbrzmiewają już od trzech tygodni. Kolędy, pastorałki i piosenki zimowe ocieplają nam adwentowe wieczory. A kto nam gra i śpiewa podczas tegorocznych przygotowań do Świąt? Zerknijcie.


Płytę "Święta z Muzalinkami" włączamy najczęściej. Kolęd i pastorałek w wykonaniu dziecięcego zespołu Muzalinki słucha się naprawdę przyjemnie. Pięknie wydana, pełna ciepła i radości, dziecięcego śmiechu oraz niezwykłej świątecznej atmosfery. Dzięki niej Mateusz zna wszystkie kolędy, a pod nosem podśpiewuje sobie Grej gajdoś, grej. I w końcu nie śpiewa już Chloria na wysokości, czym doprowadzał mnie do załamania.


"Zimowe piosenki przedszkolaka" to śpiewnik dla dzieci zawierający dwanaście zimowych piosenek. Nie znajdziecie tutaj kolęd i pastorałek. Jest za to masa piosenek o zimie, bałwanku, choince czy Mikołaju. W książeczce znajdują się teksty piosenek i zapis nutowy do pierwszych prób gry na instrumentach. Dołączona jest także płyta z zamieszczonymi w książce piosenkami, wzbogacona o ich wersje instrumentalne. Słuchamy i śpiewamy, gdy poczujemy przesyt kolędami.


Czego jeszcze słuchamy? Od dawna już rozbrzmiewa Grzegorz Turnau. Płyta "Księżyc w misce" skradła nasze serca kilka lat temu. Posłuchajcie koniecznie utworów Śnieg, Księżyc w misce, Bo my delfiny, Co poczniemy z tygryskiem, czy Staś Straszydło (uwielbiam!). Zapewniam Was, że pokochacie te piosenki tak samo, jak Wasze dzieci. Ja słucham nawet wtedy, gdy Mateusza nie ma w domu. Od dwóch lat słuchamy również ścieżki dźwiękowej z bajki "Kraina lodu". Mam tę moc i Ulepimy dziś bałwana rozbrzmiewa nie tylko w domach zamieszkałych przez małe dziewczynki. 

"Magiczna pozytywka. Kolędy i opowiadania na Boże Narodzenie" to jeden z prezentów, jakie skrzaty podarowały Mateuszowi. Blaszana puszka wygrywająca jedną świąteczną melodię i 32 pięknie ilustrowane karty z kolędami i opowiadaniami na Boże Narodzenie. Na kartach zapisane są teksty kolęd, przypowieści, wierszyki, opisane są zwyczaje świąteczne, a także różne ciekawostki. Piękny grudniowy prezent w świetnej cenie.


A mniej świątecznie już - Ewa Bem i ponownie Grzegorz Turnau (kocham tego Pana). Płyta z piosenkami Astrid Lindgren to uczta dla wszystkich fanów jej twórczości. Nasze ukochane to Piosenka Fąfli, Świnka pieje na krzaku bzu, oraz Hej, To Ja Pippi Langstrumpf. Genialna płyta, przy której bawimy się rewelacyjnie i śmiejemy do rozpuku. 

Wieczorem, gdy Mateusz zaśnie i w całym domu słychać jedynie ciszę włączam czasami moją grudniową playlistę. Co na niej jest? Moja ukochana Wieża Babel z musicalu Metro. Mogłabym słuchać non-stop. Kolędy w wykonaniu Eleni, przede wszystkim Maleńka przyszła miłość, Czerwone gitary i Jest taki dzień. Sentyment mam do De Su i Kto wie czy za rogiem, które co roku śpiewaliśmy w szkolnym chórze. Podobnie jest z wigilijną piosenką Przekażcie sobie znak pokoju. Grudzień jest bardzo sentymentalnym miesiącem. I mam wrażenie, że żaden inny miesiąc nie jest tak wypełniony muzyką. A jeśli szukacie zagranicznych utworów budujących świąteczny nastrój zerknijcie TUTAJ. Jedna piosenka na jeden dzień adwentu. I tak od kilku lat. Zaglądam do Maggie od dawna, i co roku wyczekuję grudnia, by posłuchać utworów z jej adwentowego kalendarza muzycznego. Coś wspaniałego!



A Wy czego słuchacie w grudniowe wieczory?


Wpis powstał w ramach projektu blogowego "Wspólne blogowanie przy choince". Dziękuję, że mogłam wziąć w nim udział.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Będzie mi bardzo miło, jeśli pozostawisz jakiś ślad po swojej obecności tutaj :)