wtorek, 1 grudnia 2015

Pierwszy dzień grudnia. Jak zwykle

Wszystko miało być przygotowane kilka dni przed godziną zero. Książki, drobiazgi, wydrukowane i przewiązane czerwoną wstążką listy od Skrzatów. Miało nie być pośpiechu. A tymczasem wyszło...jak zwykle. Skrzaty miały dzisiaj kilkugodzinny poślizg, paczki nie doszły na czas, więc matka w panice biegała po CH w poszukiwaniu czegokolwiek do zapełnienia tych 25ciu szufladek. Po raz kolejny przeklinałam w duchu i obiecywałam sobie, że to już ostatni raz. Że za rok wszystko będzie gotowe w listopadzie. Że 1.12.2016 roku będę wyspana i ze spokojem przyglądać się będę małym, wesołym iskierkom pojawiającym się w oczach Mateusza na widok skrzacich śladów.


Tymczasem dzisiaj, w pierwszej szufladce kalendarza Skrzaty zostawiły list. Z pozdrowieniami, miłym słowem, kilkoma pytaniami i załącznikiem w postaci zielonej paczki przewiązanej jutowym sznurkiem. A w paczce "Prezent dla Cebulki". Książka dołączana do pierwszego listu, to już nasza tradycja. Podobnie jak to, że nie kończymy czytać na pierwszym rozdziale. Starałam się, uwierzcie. Nie dało rady, no! Skończyliśmy na szóstym rozdziale i obietnicy, że jutro przy śniadaniu poznamy dalsze losy chłopca zwanego Cebulką.


Grudniowe dni, to więcej pięknych książek, które Mateusz znajdzie w czasie adwentu. To zeszłoroczny kalendarz, który w tym roku także będzie cieszył nasze oczy. Więcej drobiazgów i mniej(!) zadań niż w zeszłym roku. Troszkę nasz ten zeszłoroczny, przepełniony zadaniami kalendarz zmęczył. Części zadań nie zrobiliśmy i trzeba było tłumaczyć się tym małym Elfom. W tym roku będzie spokojniej (oby!), nie w każdej szufladce będzie zadanie, czy podarunek. Będą także dobre słowa, komplementy do wypowiedzenia i słodkości, dawkowane z umiarem (oby!). Zrobimy kartki świąteczne, upieczemy pierniczki, wybierzemy się do kina na świąteczny film, napiszemy list do Mikołaja, oddamy część zabawek i książek, obejrzymy Polarny Express w naszym domowym kinie. To na pewno. A może uda się na lodowisko pójść, jakieś świąteczne ozdoby zrobić? Jeszcze nie wiem. W tym roku będzie luz. I więcej czasu na spokojne oczekiwanie Świąt. Razem.



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Będzie mi bardzo miło, jeśli pozostawisz jakiś ślad po swojej obecności tutaj :)