czwartek, 5 listopada 2015

Julia - jesiennie

Od tamtych zdjęć minęło półtora roku. Jedynie! A ja mam wrażenie, jakbym fotografowała zupełnie inną dziewczynę. Nie dziewczynkę z grzywką rozwianą wiatrem, a nastolatkę, która coraz śmielej kroczy ku dorosłości. Na szczęście siedzi w niej jeszcze ten mały, uroczy dzieciak. A ja coraz częściej przekonuję się o tym, że obiektyw jest bezlitosny. Stojąc po drugiej stronie, jak na dłoni widać wszystko to, co osoba fotografowana pragnie ukryć. 




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Będzie mi bardzo miło, jeśli pozostawisz jakiś ślad po swojej obecności tutaj :)