wtorek, 28 lipca 2015

Projekt 52 - 30/52

Cisza. Przez chwilę słychać jedynie uderzające w okno krople deszczu. Później zaczyna się szaleństwo. Tańczące na wietrze drzewa prawie kładą się na balkon. Niebo staje się czarną plamą z przecinającymi ją błyskawicami. Mały nosek przyklejony do szyby zostawia ślady na świeżo umytych oknach. Przez chwilę wpatruje się w kłaniające się nisko drzewa i czarne niebo. By po chwili powrócić do swoich zajęć. Z głośników rozbrzmiewa Madika i Świnka, co pieje na krzaku bzu. Słychać śpiew i radosny monolog dziecka. I jedynie w pauzach między utworami usłyszeć można burzę, która właśnie przetacza się przez miasto. Rano znowu plac zabaw będzie zamknięty. Ponownie padnie pytanie Czy jeszcze jest zagrożenie, mamo? Za odpowiedź wystarczy widok gospodarza wynoszącego z piaskownicy naręcze połamanych gałęzi. Nie muszę odpowiadać.

30/52

"a portrait of my child, once a week, every week, in 2015"

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Będzie mi bardzo miło, jeśli pozostawisz jakiś ślad po swojej obecności tutaj :)