sobota, 25 lipca 2015

Naklejkove love!

Gdy za oknem leje i nosa z domu wytknąć się nie chce. Gdy w podróży dziecko jęczy, że nuda, a pytanie daleko jeszcze? pojawia się zdecydowanie za często. Gdy szpital na horyzoncie, a łóżko z kratami staje się placem zabaw. Wtedy z torby/szafy/walizki wyciągam książki. Ale nie tylko te tradycyjne, do czytania. Punktem obowiązkowym są te z naklejkami. Przerobiliśmy ich dziesiątki. Mając w domu dziecko nie pałające miłością do kolorowania, trzeba ratować się innymi pomocami. Naklejki sprawdzają się znakomicie. Zerknijcie, które najbardziej przypadły nam do gustu, i na które warto zwrócić uwagę.


1. "Poznajemy 200 czynności", "Poznajemy 200 pojazdów" Wydawnictwo Olesiejuk


Książeczki z naklejkami dla maluszków. Warto pokazać je już półtoraroczniakom (o ile nie zjadają wszystkiego, co wpadnie w ich łapki). Naklejki są duże, kontury w książkach wyraźne, pojawiają się takie wyrazy, których na co dzień się nie używa, więc dziecko ćwiczy paluszki i poszerza słownictwo. Mój czterolatek nie pozwolił wyrzucić starych książeczek i czasami jeszcze do nich zagląda. Fajne dla dzieci zaczynających przygodę z naklejkami. W tej serii są także "Zwierzęta" i "Słowa". Można kupić np. tutaj.


2. "Wyprawy po Polsce. Na wsi" i "Wyprawy po Polsce. W mieście" Wydawnictwo Muza


Te książeczki uratowały nas podczas podróży nad morze w zeszłym roku. 3 letni Mati miał zajęcie, a my chwilę względnej ciszy. Każda książeczka zawiera krótką historyjkę o Idze i Jaśku, 50 naklejek, zadania polegające na wyszukiwaniu detali znajdujących się na marginesach rozkładówek, a także odrobinę wiedzy na temat życia na wsi i w mieście. Idealne pozycje na podróż! Nie potrzeba kredek, mazaków, kleju i nożyczek, które wiecznie spadają a rodzic musi nurkować pod siedzeniem. Nie trzeba czytać długich tekstów (ten, kto ma chorobę lokomocyjną zrozumie), a dziecko ma rozrywkę i naukę w jednym. Naprawdę, fajne! Do kupienia np. tutaj.


3. "Twoja przygoda z polską przyrodą" 


Pamiętacie czasy, gdy zbierało się karteczki do segregatorów? Albo kupowało gumy Turbo i Donald dla papierka z samochodem lub historyjki? Nie zapomnę tego chyba do końca życia. Dlatego gdy w hipermarkecie Carefour natknęłam się na ten album, natychmiast wylądował w koszyku. I zaczął się szał zbierania naklejek! Każda wizyta w markecie kończy się zakupem jednego opakowania. Ech, znów powtórka wzdycha matka, a syn kolejnego zwierzaka odkłada do woreczka, by w przedszkolu podrzucić na półeczkę Basi. Tak się matki zmówiły. Wymiana trwa, album się zapełnia, matka ma radochę a syn porcję wiedzy. Bo w albumie nie tylko naklejki są. Przy każdym zwierzaku, czy roślinie znajdują się ciekawostki. A my czytamy, wklejamy, dotykamy (tak! część naklejek ma fakturę przypominającą sierść) i słuchamy zwierzęcych odgłosów w internecie. I nawet cała ta marketingowa otoczka, nie przeszkada mi zupełnie. Świetny projekt!


4. "Spójrzmy na ptaki w ogrodzie", "Spójrzmy na drzewa" i "Zajrzyjmy do lasu" Wydawnictwo Olesiejuk


Kolejne przyrodnicze cudo! Albumy z pięknymi (realistyczne zdjęcia) naklejkami. W albumach znajdziemy podstawowe informacje o ptakach, czy drzewach, zbiór niezwykłych faktów, podział na często spotykane zwierzęta i rośliny, oraz na te spotykane rzadziej. Fajną sprawą są plansze, na których można zaznaczać, które z wymienionych zwierząt, czy roślin spotkaliśmy. Można także stworzyć swój ogród, bądź las. Nic tylko, spakować albumy w plecak i ruszać w plener. Z tej serii można kupić także "Zajrzyjmy do ogrodu", "Zajrzyjmy nad staw i rzekę" oraz "Zajrzyjmy na wieś". Do kupienia np. tutaj.


5. "Las i jego zwykli-niezwykli mieszkańcy" Wydawnictwo Widnokrąg


Znów przyroda! Tym razem w nieco innej formie. Jest to mała książeczka zawierająca krótkie opisy  leśnych zwierząt - dzika, sowy puchacz, niedźwiedzia, jelenia, lisa, borsuka, łosia, jeża, wilka oraz rysia. Do książki dołączone są naklejki, z których można samodzielnie wykleić mieszkańca lasu. Można także dać się ponieść wyobraźni i stworzyć niepowtarzalne leśne stwory. Soworysioborsuk? Jeżołosiowilk? A może Niedźwiedziolisodzik? Wszystko jest możliwe! Nam książeczka umilała pobyt w szpitalu, podczas którego Mateusz tworzył swoje leśne stworki. Szkoda, że naklejki nie są wielokrotnego użytku. Na szczęście takie także mamy... Można kupić np. tutaj.


6. "Naklejki wielokrotnego użytku. Pojazdy" Melissa&Duog


Są genialne! Wielkie plansze i 165 naklejek! Naklejek, które nie przyklejają się do niczego oprócz załączonych plansz. Rewelacja! Odpada nam odklejanie wszelkich disnejowskich brzydactw z mebli, luster i kończyn naszego dziecka. Odpada wydłubywanie skrawków z dywanu i włosów dzieciarni. Jedyne o czym trzeba pamiętać, to to, żeby nie pozaginać naklejek, bo z prostowaniem ich jest ciężko. Mamy Pojazdy od półtora roku i nadal są w stanie bardzo dobrym. Polecam wszystkim rodzicom, którzy kawy w spokoju dopić nie mogą ;) Z tej serii można kupić między innymi: Wróżki, Dom, Moda, Księżniczki, Miasto i Środowisko. Do kupienia np. tutaj.


A jakie książki z naklejkami Wy polecacie? Pochwalcie się! Urlop niedługo, matka zapasy na drogę musi zrobić...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Będzie mi bardzo miło, jeśli pozostawisz jakiś ślad po swojej obecności tutaj :)