wtorek, 2 czerwca 2015

Projekt 52 - 21/52 i 22/52

Z zachwytem patrzy na świat. Cieszą go drobnostki, na które dorosły nie zwróciłby uwagi. Zbiera kamienie i patyki, by swoją wyobraźnią zamienić je w coś wyjątkowego. Wierzy w magię. W elfy, wróżki i skrzaty. W magiczne szkiełka i zaczarowany pył. W to, że nocą tatuś zmienia się w smoka i lata po okolicy. Nie wiem o czym śni, ale rano często opowiada, że towarzyszył tacie w tych nocnych eskapadach. Świat fantazji miesza się z tym realnym. Czasami mu zazdroszczę, bo ja tak potrafię jedynie podczas czytania dobrej książki. 

21/52

"a portrait of my child, once a week, every week, in 2015"

22/52

 "a portrait of my child, once a week, every week, in 2015"


3 komentarze:

  1. Śladem bosych stóp2 czerwca 2015 22:44

    Oj jacy Oni podobni! Ale powiem Ci, ze to wcale nie jest tak częste u dzieci! Miesiowa fantazja to aż mnie czasem przerasta. Ostatnio wymyślił, że tata będzie Jego lewkiem i tak przez dwa dni musiałam do męża zwracać się "Lewku"! ;) Wierzy w smoki i wróżki, rozmawia z maskotkami, nawet papierek po cukierku może być jego kompanem. Ja takiej wyobrazni w dzieciństwie nie miałam...

    OdpowiedzUsuń
  2. Cudnie podkreślone oczy na pierwszym zdjęciu!

    OdpowiedzUsuń
  3. Też odnoszę wrażenie, że bardzo podobni są ;) Zazdroszę im tej fantazji. Mój D. też taką ma, i co chwilę wymyśla bajki dla Mateusza, którymi przyprawia mnie często o ból głowy. Ja tak nie umiem. Zdecydowanie bardziej wolę czytać już gotowe :)

    OdpowiedzUsuń

Będzie mi bardzo miło, jeśli pozostawisz jakiś ślad po swojej obecności tutaj :)