wtorek, 3 marca 2015

Projekt 52 - 9/52

Z okazji mamy imieninów dostałem okulary, wieeeesz? Takim zdaniem witał każdego, kto przekroczył próg naszego mieszkania. Ciocia Kajka może potwierdzić! A co niektórzy nawet przekraczać nie musieli. Na przykład taka pani, która codziennie nam bułki sprzedaje, zmuszona była wysłuchać całej relacji z imprezy. Czy tego chciała, czy nie. Pani z warzywniaka, podobnie. Mateusz do tej pory w okularach paraduje. Wywołując uśmiech na twarzach obcych ludzi i zatrzymując się na krótkie pogawędki z przechodniami. I nawet zgubienie okularów w niczym nie przeszkodziło. Szczęśliwy znalazca od razu wiedział do kogo należą. Tym sposobem Mati nadal może rozweselać mieszkańców naszego miasta. A dziadkowi, który okulary podarował, bardzo dziękujemy! Dzięki niemu nasze spacery trwają zdecydowanie dłużej. Wszak, wiosna idzie!

9/52

"a portrait of my child, once a week, every week, in 2015"



2 komentarze:

  1. Hehe świetne te okulary , musiał mieć w nich niezły ubaw:)

    OdpowiedzUsuń

Będzie mi bardzo miło, jeśli pozostawisz jakiś ślad po swojej obecności tutaj :)