wtorek, 31 marca 2015

Inspiracje prezentowe dla czterolatka

Bóg jeden wie ile godzin spędziłam na poszukiwaniu prezentów urodzinowych dla Mateusza. Przeszukałam chyba cały internet, a i tak wymarzonej czerwonej hulajnogi nie znalazłam. Ciężko pogodzić preferencje rodzica i marzenia czterolatka, by dojść do jako-takiego konsensusu. Hulajnoga musi poczekać. A w tej sytuacji brzydka pogoda jest naszym sprzymierzeńcem. Dzisiaj pokażę Wam, co wpadło mi w oko w gąszczu zabawek dla dzieci. Część z nich już mamy, a pozostałe wpisałam na listę życzeń. Wszak Zajączek niedługo przykica, a Dzień Dziecka za pasem. Zobaczcie!



Klocki Lego Duplo

źródło: www.smyk.com

Hit nad hitami! Lubimy wszyscy! Przez ten zamek spóźniliśmy się w niedzielę do teatru, bo matka znalazła rycerza na (no dobra, nie na białym) koniu. No i ta armatka! Rewelacja! Ustawiamy sobie pachołki z jakiegoś innego zestawu i strzelamy do celu. Wciągające, serio! Zestawu z samolotem Mateuszowi brakowało, by w pełni rozwinąć infrastrukturę lego-miasta. No i jest pani o ciemniejszym zabarwieniu skóry, którą Mateusz bardzo sobie upodobał i twierdzi, że to Afroamerykanka, która przyleciała na wakacje.


Klein. Zestaw strażacki

źródło: www.bajkowykuferek.pl

Kolejny hicior urodzinowy! Ja wiem, że to mało edukacyjne, ale Mati marzył o kasku z opuszczaną szybką, gaśnicy i latarce. W dodatku latarka w tym zestawie naprawdę świeci a gaśnica przyda się na śmingusa, bo można ją napełnić wodą! Gwarantuję, że każdy mały strażak będzie zachwycony. Mój jest! Śpi z kaskiem pod pachą, a latarkę i gaśnicę trzyma pod poduszką. Gotowy do akcji nawet w nocy!


Granna. Pingwiny na lodzie

źródło: www.granna.pl

Gra od 6go roku życia, ale z małymi modyfikacjami mogą grać już czterolatki, a nawet młodsze dzieci. Bardzo lubię serię Smart Games, bo w rewelacyjny sposób pomaga ćwiczyć logiczne myślenie. A ja jestem maniaczką zagadek logicznych. Podkradałam synowi Kamelota, a teraz podkradam Pingwiny. O tej grze jeszcze będzie na blogu, bo zapowiada się ciekawie!


BigJigs. Drewniana gra "Chińczyk"

źródło: www.edukatorek.pl

Wstyd się przyznać, ale jest to nasz pierwszy "Chińczyk". Gra wykonana jest doskonale! Drewniana plansza jest gładka, polakierowana, nic nie odstaje, nie rozpada się, jak to potrafi zdarzyć się w drewnianych zabawkach. Pionki wykonane są z drewna, a wgłębienia podklejone są materiałem. Naprawdę, aż miło wyjąć tę grę i rozpocząć zabawę. W dodatku cena jest bardzo przystępna.


Orchard Toys. Gry "Trzy małe świnki" oraz "Bus Stop"

źródło: www.trendysmyk.pl

Bardzo lubimy gry tej firmy. Są wykonane perfekcyjnie! Mamy "Shopping List" i Where`s my cupcake?". Obydwie mają elementy z grubego, lakierowanego kartonu. Mateusz bardzo je lubi. Szczególnie "Shopping list" sobie upodobał. "Trzy świnki" i "Autobus" wpisałam na listę i czekają na swoją kolej. Mam tylko problem z dostępnością tej ostatniej. Gdybyście spotkali w sprzdaży "Bus Stop" będę bardzo wdzięczna za namiary.


Goki. Gra logiczna "Znajdź drogę"

źródło: www.edukatorek.pl

Kolejna gra, z której nie tylko Mateusz mógłby korzystać. Wpadła mi w oko, gdy szukałam labiryntów dla dzieci w nieco innej formie niż standardowa-papierowa, po której trzeba rysować. Ta wydaje się rozwiązaniem idealnym. W dodatku mamy na tapecie motyw zamku, więc myślę że sprawdziłaby się doskonale.


Janod. Gra planszowa "Podróż"

źródło: www.lovesove.pl

W tej grze podoba mi się najbardziej szata graficzna! Piękne są te ilustracje. Nie wiem, jak wygląda na żywo, bo zbrakło nam urodzinowych funduszy, ale co się odwlecze, to nie uciecze. Dzień Dziecka niedługo! Typowa planszówka, których nam brakuje. Pora uzupełnić półkę z grami! 



Tidlo. Drewniany wóz strażacki

 źródło: www.piccoland.pl

Jest przepiękny! Już widzę te iskierki w oczach Mateusza, gdy odpakowuje prezent z wozem strażackim. I matka zadowolona by była, bo szkaradny nie jest, nie straszy plastikiem odpadającym przy każdej akcji strażackiej. Niestety cena jest zaporowa. Ale jeśli miłość syna do wszystkiego, co strażackie utrzyma się, to zapewne ten wóz będzie prezentem gwiazdkowym. Świnkę trzeba będzie dobrze karmić. I nad mężem popracować, by do Gwiazdki uległ magii tego wozu.


I to by było na tyle, jeśli chodzi o zabawki, które wyszperałam przy okazji szukania prezentów dla Mateusza. Poza tym nasza lista (i biblioteczka!) powiększyła się o masę pięknych i ciekawych książek. O tym, jakie obecnie czytamy będzie jeszcze w tym tygodniu. A Wam, które zabawki najbardziej się spodobały?

4 komentarze:

  1. Fajne pozycje na prezent :) Nie ma chyba dziecka,które by nielubiało klocków lego.
    Zapraszam do siebie http://www.niezleziolkoblog.pl :) Pozdrawiam :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba nie ma. Przynajmniej ja takiego nie znam ;)

      Usuń
  2. Fajne propozycje, zwłaszcza gry wydaję się ciekawe. A ten wóz strażacki to chyba swojemu 3 latkowi kupię :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo fajne propozycje. Mam siostrzeńca i siostrzenicę, 3 i 4 latka, i ciągle się rozglądam za odpowiednimi dla nich zabawkami. Zestaw strażacki wydaje się super. :)

    OdpowiedzUsuń

Będzie mi bardzo miło, jeśli pozostawisz jakiś ślad po swojej obecności tutaj :)