czwartek, 26 marca 2015

Cztery lata! Pamiętaj!

Wczoraj obudziło go wyśpiewane przez rodziców Sto lat. Otworzył oczy, pomyślał życzenie i zdmuchnął świeczkę. A potem powędrował z torbą żelków do przedszkola. Dumny czterolatek!
 
 
Gdy wróciłam do domu i usiadłam z kubkiem gorącej herbaty, uwierzyć nie mogłam, że to już cztery lata mieszka z nami pewnien roześmiany blondynek. Cztery lata, mnóstwo niezapomnianych chwil, morze śmiechu i trochę łez. A ja nie pamiętam zupełnie, jak to było bez niego. Amnezja jakaś, chyba!



Nie pamiętam, jak to było budzić się nie czując małych łapek na twarzy. Nie pamiętam, jak wyglądały nasze popołudnia bez wiecznie gadającego malucha. Nie pamiętam wieczorów bez dziecięcych książek. Ani weekendowych poranków bez wygłupów w pościeli. Nie pamiętam spacerów bez zbierania patyków i kamieni. Ani swojej torby bez chociażby, jednego autka. Nie pamiętam, jak to jest nie bać się o czyjeś zdrowie. Jak to jest nie kochać kogoś bezgranicznie. Nie pamiętam, jak to było nie być mamą.



Za to, doskonale pamiętam jego śmiech i zapach wiatru we włosach. Jego spojrzenie, gdy coś zbroi. A także dotyk małej łapki wciśniętej w moją. Pamiętam pierwszy krzyk, który wydobył się z dwukilowego ciałka. Pamiętam pierwsze kroczki, pierwszy ząbek, pierwsze słowo i pierwsze długie zdanie, jakie wypowiedział. Siedzi maleństwo w torbie mamusi kangurzycy. Tak brzmiało. Chociaż zrozumieć z niego można było ze dwa słowa. Pamiętam odcień niebieskich oczu, kolor pierwszego ściętego kosmyka i barwę głosu, gdy się złości. I obym pamiętała zawsze, bo tak wiele już umknęło mej pamięci. Ale od czterech lat, każdego dnia pamiętam. O tym, że jestem mamą.



W dniu urodzin, życzę ci Synku, byś zawsze pamiętał o tych, którzy cię kochają. I o tych, których ty kochasz. Byś każdego dnia pamiętał o tym, jaki dar otrzymałeś cztery lata temu. Żebyś pamiętał, by żyć najpięknięj jak potrafisz. Byś doceniał życie każdego dnia. I pamiętał o tym, by z uśmiechem iść przez życie. Byś wierzył w siebie, był dobry, a na swojej drodze spotykał samych dobrych ludzi. Abyś nie zniechęcał sie niepowodzeniami, szanował innych, nie zapominał o sobie i kochał całym sercem. Byś nadal był takim pogodnym i wesołym chłopcem, który swoją bezpośredniością zjednuje przyjaciół. A będąc dorosłym mężczyzną wciąż pamiętał, by cieszyć się życiem. Spełnienia marzeń, Synku!




10 komentarzy:

  1. Wszystkiego dobrego dla Mateusza! Spełnienia marzeń :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mati dziękuje za życzenia mamie Olka, który "ma takie włosy jak ja, mamooo" ;)

      Usuń
  2. Ja też nie pamiętam :)
    Piękne zdjęcia! Sto lat dla Matiego! :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja też amnezja :) Teraz kolejna - jak to było z samą Ewą ;)
    Najlepsze życzenia!
    PS Lowam jego koszulę :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Serio? Myślałam, że tego "jak to było z pierwszym" się nie zapomina ;)
      Dzięki za życzenia :* A koszula H&M, ale jakaś stara kolekcja, bo mamy ją "od zawsze" ;)

      Usuń

Będzie mi bardzo miło, jeśli pozostawisz jakiś ślad po swojej obecności tutaj :)