poniedziałek, 12 stycznia 2015

Projekt 52 - 2/52

Niedziela. Wiało tak, że drzewa kładły nam się na balkonie. Strach z dzieckiem z domu wyjść. Zwłaszcza po chorobie. Wyszłam sama. Bo nie wrzucić nawet symbolicznej złotówki do puszki, nie mogłabym. Za dużo tych serc na swojej drodze spotkałam. A dzieci, którym uratowały życie bądź zdrowie jeszcze więcej. Jedno z nich codziennie się do mnie uśmiecha. 

Po drzemce jedno czerwone serducho czekało na Mateusza. I cała opowieść o WOŚP. A ja mam nadzieję, że za rok sam wrzuci pieniążek do puszki. 

2/52

 "a portrait of my child, once a week, every week, in 2015"

12 komentarzy:

  1. Piękne zdjęcie!!! Ja też w tym roku zaczynam wyzwanie 53 od środy jak będzesz mieć ochotę zobaczyć nasze foto to zapraszam;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ależ śliczny mały słodziak.
    Przecudne oczka. :)
    Pozdrawiam Was serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki za miłe słowa. Także pozdrawiam ;)

      Usuń
  3. Śliczne zdjęcie! Ja nigdy nie mogę wybrać jednego dlatego projekt 52 traktuję jako zdjęciA, co tydzień ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O! Ja też mam z tym problem, dlatego czasem lądują w poście 2, czy 3 zdjęcia ;)

      Usuń
  4. Świetny kadr, ja w tym roku za 52 się nawet nie biorę. Nie ma szans z moją systematycznością :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki ;)
      Ja dzięki temu projektowi robię częściej zdjęcia. I staram się by były lepsze. Chociaż czasami zdarza się i tak, że dopiero w niedzielę sięgam po aparat, bo okazuje się, że nie mam żadnego zdjęcia z minionego tygodnia ;)

      Usuń
  5. jakieee oczy i te przecudowne loczki !! :) wspaniały model, a o samym zdjęciu już nawet nie wspomnę :)
    pozdrawiam cieplutko :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki ;)
      A model coraz częściej się buntuje, gdy widzi matkę z aparatem w ręce. Czasem liczę na cud robiąc zdjęcie, bo Mateusz ma inną wizję zdjęć (czyt.wywalony jęzor na każdym zdjęciu) ;)

      Usuń

Będzie mi bardzo miło, jeśli pozostawisz jakiś ślad po swojej obecności tutaj :)