piątek, 19 grudnia 2014

Przygody z książką i Gwiazdkowe czytanki (6) - Piecyk, czapeczka i budyń

Z niecierpliwością czekamy na Święta Bożego Narodzenia. A z jeszcze większą niecierpliwością czekamy na śnieg. I o ile Gwiazdka zaraz będzie, tak śniegu ani widu ani słychu. Może i dobrze, bo przecież chorzy jesteśmy, więc i tak byśmy w pełni nie skorzystali ze śnieżnego szaleństwa? A chorowanie umilamy sobie odpowiednią lekturą. Taką, w której śniegu nie brakuje. Jest nawet Muzeum Płatków Śniegu. I mimo mroźnego klimatu, jest to jedna z cieplejszych książek, jakie ostatnio czytaliśmy.


https://dzikajablon.wordpress.com/2014/09/09/przygody-z-ksiazka-nowy-projekt-blogowy/

Jakie są trzy najcieplejsze słowa na świecie? Takie, po wypowiedzeniu których robi się ciepło w środku, a świat wokół staje się przyjemniejszy? Może piecyk, czapeczka i budyń?. Na pewno dla pewnego samotnego Trolla są one najcieplejszymi słowami na świecie.


Bo Trollowi z książki "Piecyk, czapeczka i budyń" brakowało towarzystwa. Bardzo! Myślał nawet, że jest ostatnim Trollem na świecie. Mieszkał w białym zamku na szczycie lodowej skały. Troll przez lornetkę podglądał swoich sąsiadów - maleńkie Pufki mieszkające u podnóża góry.  I marzył, by poznać i zaprzyjaźnić się z nimi. Jednak na drodze do zawarcia znajomości stała banalna przeszkoda. Bariera językowa. Przecież Troll mówił po trollowsku, a Pufki - wiadomo - po pufkowsku. Jednak dla chcącego, nic trudnego!






Troll wynajął nauczyciela języków obcych. Bardzo pragnął nauczyć się języka sąsiadów i zaprosić Pufki na herbatkę. Postanowił, więc starannie przygotować się do pierwszego spotkania. W komputerze chciał sprawdzić jaką herbatę i ciasteczka Pufki lubią najbardziej. Nie dowiedział się jednak, bo komputer odpowiedział: Aby poznać zwyczaje i upodobania sąsiadów, także kulinarne, najlepiej zawrzeć z nimi osobistą znajomość. Jendak Troll, na wszelki wypadek zapełnił spiżarnię różnymi smakołykami. Budyniem, ciastkami w czekoladzie, sokiem z czarnych pożeczek i marchewki, makaronem różnego rodzaju, szprotkami w puszce. I oczywiście, herbatą. Zieloną, czarną, czerwoną i białą. A nawet, coca-colą.






I gdy był już gotowy wyruszył, by zaprosić swoich sąsiadów na poczęstunek. Gdy dotarł do domku Pufków zobaczył, że z komina wylatuje pufkowy sen. Sen, w którym straszny Troll pożera ptaki, a na końcu wyrywa im najpiękniejsze piórka, by uzupełnić swoją kolekcję. A przecież Troll, ten Troll mieszkający na lodowej skale był najłagodniejszym stworzeniem na świecie! Ach, jak się Troll zdenerwował. Wykrzyczał Pufkom: Ja nie jadać ptaków! I bardzo prosić, żeby ty nie śnić o mnie żaden bzdur! A później wstyd się Trollowi zrobiło, bo przecież nie tak powinna wyglądać pierwsza wizyta. Piecyk, czapeczka i budyń - tymi słowami żegna się Troll z Pufkami. Nie wie jak w języku pufkowskim powiedzieć do widzenia, a te trzy słowa były najcieplejszymi jakie przyszły mu na myśl. Czy Troll zaprzyjaźni się z Pufkami? Czy Pufki nie przestraszyły się Trolla? Co wyniknie z ich znajomości?





"Piecyk, czapeczka i budyń" jest wspaniałą opowieścią, w której jedynie między wierszami można wyczytać przesłanie. Bo książka uczy tolerancji i tego, że pozory mogą bardzo mylić. Pokazuje, że inny nie oznacza zły, czy gorszy. Że ten inny może okazać się wspaniałym przyjacielem, a nasze wcześniejsze wyobrażenia o nim nie przekładają się na rzeczywistość. Niesamowicie ciepła książka pokazująca jak ważna jest przyjaźń i kontakt z drugim człowiekiem (Trollem, bądź Pufkiem). Pokazująca, że warto próbować porozumieć się, mimo pojawiających się przeszkód. Warto odrzucić swoje uprzedzenia. Bo czasami dzięki temu mogą spełnić się czyjeś sny...


"Piecyk, czapeczka i budyń"
Tekst: Anna Onichimowska
Ilustracje: Agata Dudek
EZOP Agencja edytorska


"Piecyk, czapecza i budyń" kończy cykl wpisów pod szyldem Przygody z książką i Gwiazdkowych czytanek. Wielu pięknych książek nie zdążyłam pokazać. Dlatego mam nadzieję, że w nowym roku wystartuje druga edycja Przygody z książką. Dzięki temu projektowi poznaliśmy całą masę cudownych książek, za co ogromnie dziękuję Justynie z Dzikiej Jabłoni. A za tymi wspaniałymi książkami stoją świetne dziewczyny, które o tych książkach napisały. Dzięki! I do zobaczenia!

Zajrzyjcie jeszcze tutaj: Blogi biorące udział w projekcie i spis książek, które zaprezentowały


*Nasz egzemplarz pochodzi z biblioteki, ale na pewno znajdzie się u nas na stałe ;)

4 komentarze:

  1. Książeczka zapowiada się bardzo ciepło i mądrze, lubię też 'ten typ' ilustracji (i często same one przekonują mnie by zakupić daną książkę:). Piękne zdjęcia 'zaczytanego':) Też uważam że II edycja PzK to świetny pomysł !:) Ciepło pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :)
      Ja także wiele książek kupuję za względu na ilustracje. Chociaż w tej tekst jest świetny i naprawdę warto ją mieć ;)

      Usuń
  2. Marta, nie kuś z drugą edycją!!! :)
    To ja dziękuję Tobie i wszystkim dziewczynom za wspólną przygodę! Odzew i udział tak wielu blogujących mam przeszedł moje najśmielsze oczekiwania :) Pięknie wygląda ta książka... Znów kusisz... Po Twoim ostatnim wpisie nabyłam 3 przygody Percy'ego. Milo zachwycona opowieściami o zwierzętach. Pozdrawiam Cię serdecznie!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miód na moje serce ;) Bardzo się cieszę, że książeczki się podobały :)
      A ja myślałam, że decyzja już zapadła i pora szykować kolejne książki do pokazania ;) Kuszę, bo inicjatywa świetna. I jaka rewelacyjna baza książek powstała po pierwszej edycji. Teraz, gdy zastanawiam się co kupić, to klikam tylko w twojego posta i wybieram jakąś pozycję z listy. Jaka to oszczędność czasu! Czekam na datę rozpoczęcia drugiej edycji ;) Pozdrawiam ciepło :*

      Usuń

Będzie mi bardzo miło, jeśli pozostawisz jakiś ślad po swojej obecności tutaj :)