wtorek, 30 grudnia 2014

Projekt 52 - 52/52

Mianem Piernikowego Pożeracza został ochrzczony gdzieś w okolicach Wigilii. Dzisiaj, w tajemniczych okolicznościach zniknął ostatni pierniczek z reniferowej puszki. I tylko górka piernikowych okruchów została pod stołem.

52/52

"a portrait of my child, once a week, every week, in 2014"
 

Ps1. Tegoroczny Projekt 52 dobiegł końca. Jestem dumna z siebie, że udało mi się w miarę systematycznie robić i wrzucać zdjęcia. Wspaniała fotoksiążka powstanie z projektowych zdjęć. A już za tydzień rozpoczynam fotografowanie skrawków z kolejnego roku! Nie zamierzam kończyć zabawy na jednej fotoksiążce ;)

Ps2. Zniknęliśmy na jakiś czas. Przygotowania świąteczne i same Święta wciągnęły nas tak bardzo, że teraz z trudem wyłazimy z tego ciepłego kokonu rodzinnej atmosfery. Powolutku wracamy do blogosfery. Na początek zaplanowałam kilka postów fotograficzno-książkowych. Do zobaczenia!

4 komentarze:

  1. Czarno - białe zdjęcia mają w sobie tą magię ... choć osobiście rzadko je robię, bo najzwyczajniej w świecie brakuje mi w nich kolorów (które uwielbiam;) , to zachwycam się nimi gdy podejrzę u kogoś :) U Was zdjęcia urzekają. Ciepło pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuję :)
      Ja ostatnio wolę czarno-białe. Może dlatego, że wokół szaro, i na zdjęciach i tak tego koloru brakuje? Sama nie wiem... ;)

      Usuń
  2. Podziwiam i gratuluję wytrwałości, ja wymiękłam. Ale, czy to nie właśnie przez projekt 52 się splątały nasze wirtualne ścieżki?:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki :*
      A wiesz, że chyba tak? Chociaż mam wrażenie, że znam Was znacznie dłużej ;)

      Usuń

Będzie mi bardzo miło, jeśli pozostawisz jakiś ślad po swojej obecności tutaj :)