poniedziałek, 20 października 2014

Projekt 52 - 42/52

Najlepsza domowa zabawa, to ta w gotowanie. Najlepsza dla syna, bo ja za gotowaniem nie przepadam. No dobra! Lubię desery robić. Wiecie, ciasta, ciasteczka i takie tam ;) Ale obiady? Nie moja bajka. Wprawdzie umiem i robię, ale nie lubię. A Mateusz? Gotować lubi. Jak tatuś, dziadek i ciocie. Chociaż, z tego jego gotowania najczęściej lody powstają. I pierniczki. A ostatnio serwował surowy, gotowany makaron. "Śmiało! Częstuj się mamusiu". Nawet niezły był. Dobrze, że na niby!

42/52

 "a portrait of my child, once a week, every week, in 2014"
 

4 komentarze:

  1. O, u nas swego czasu to też była najlepsza zabawa! Póki co drewniane warzywa i gary poszły w odstawkę, może jesienią i zimą wrócą do łask :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U nas gotowanie całoroczne ;) W piaskownicy, nad wodą, czy w domu - Mati serwuje nam wymyślone dania ;)

      Usuń
  2. Śliczne to zdjęcie, będzie piękna pamiątka, Ja od przyszłego roku na pewno też pobawię się w takie robienie portretu synkowi co tydzień - potem niemalże da się uchwycić zmiany, jakie w nim zaszły. Pozdrawiam
    blog: Dałabym Ci gwiazdkę z nieba

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :)
      Projekt52 jest świetną mobilizacją do systematycznego robienia zdjęć.

      Usuń

Będzie mi bardzo miło, jeśli pozostawisz jakiś ślad po swojej obecności tutaj :)