poniedziałek, 11 sierpnia 2014

Projekt 52 - 31/52 i 32/52

Taki sposób kręcenia na karuzeli preferuje Mateusz. Im wyżej wejdzie, tym większa frajda. Jak małe małpiątko uczepione gałęzi. Bądź silny cyrkowiec, jak określiła Mateusza mama pisarka. Trafiła w sedno. 

31/52

"a portrait of my child, once a week, every week, in 2014"

 *

Od zawsze kocha wodę. Nie dziwi więc, że morze także pokochał. I chociaż usta sine, nie chciał z wody wychodzić. A ja na koc ciągnęłam, pod ręcznik, by przez chwilę chociaż się ogrzał. I wiedziałam, że nie cierpi tej chwili. Tak, jak i ja nie cierpiałam w dzieciństwie.

32/52

"a portrait of my child, once a week, every week, in 2014"


2 komentarze:

  1. Jako dziecko też lubiłam tego typu szaleństwa na karazuli. Teraz natomiast schodzę z niej zielona ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam tak samo!
      Na sam widok tego, co Mati wyprawia mi słabo ;)

      Usuń

Będzie mi bardzo miło, jeśli pozostawisz jakiś ślad po swojej obecności tutaj :)