sobota, 23 sierpnia 2014

Park Jurajski Łeba - Przyroda pod lupą

Nasz pobyt nad morzem nie ograniczał się jedynie do plażowania, spacerów uliczkami Łeby i zjadania ogromnych ilości lodów. Gdy dość mieliśmy tłumów, bądź pogoda nie pozwalała na kąpiele w morzu, uciekaliśmy na obrzeża Łeby. Jednym z ciekawszych miejsc, które zobaczyliśmy, i które bardzo podobało się Mateuszowi był Park Jurajski w Łebie. Postanowiłam podpiąć temat pod cykl Przyroda pod lupą.


Park Jurajski w Łebie jest stosunkowo nowy, powstał bowiem w 2010 roku. Jest również ogromny! Reklamowany jest jako park dinozaurów, ale oferuje także całą masę innych rozrywek. Zwiedzanie zaczęliśmy od dinozaurowych fontann, wioski Flinstonów i obowiązkowo dino-lodów.



Dinozaury rozmieszczone są na zróżnicowanym terenie. Od piasku, skał, poprzez bagna i las. Przez większą część parku idzie się drewnianą ścieżką, co jest rewelacyjnym rozwiązaniem. Dziecko nie ucieka, a my nie musimy co chwilę wyciągać kamyków z butów. Natomiast drugą część parku zwiedza się spacerując lasem, co przy upale panującym tego dnia było dla nas wybawieniem.






W parku czeka wiele atrakcji. Między innymi cała masa fontann i wodospadów, wioska piracka, wioska indiańska, czy dino-pociąg. Dzieci mogą zobaczyć jak wyglądali ludzie prehistoryczni, mogą pojeździć na kucyku, bądź pojazdem jaskiniowców.









Fajną sprawą jest przejażdżka pociągiem Czerwonego Kapturka. Podczas jazdy słucha się opowieści, a po drodze mija się makiety przedstawiające wybrane sytuacje z bajki. W parku znajduje się także mini zoo. A na zakończenie zwiedzania na dzieciaki czeka wielki plac zabaw i puszczanie baniek mydlanych.







Wiecie dlaczego jestem tak zachwycona tym parkiem? Mimo, że to tylko dinozaury i jakieś tam atrakcje? Dlatego, że ten park jest przemyślany. Dlatego, że ktoś, kto go projektował miał łeb na karku i naprawdę pomyślał o dzieciakach, które będą oglądać te dinozaury. Dlatego, że zwiedzanie parku, to przyjemność. Idzie się po równym terenie, po drodze jest masa ciekawych rzeczy, dziecko nie nudzi się po pięciu minutach wędrówki. A park jest duży i na spokojne zwiedzenie potrzeba min. 2h. Nie wliczając w ten czas animacji, które można dodatkowo wykupić! Ten, kto był w OceanParku we Władysławowie i postanowił po koszmarze jego zwiedzania, nie odwiedzać więcej takich miejsc, powinien zmienić zdanie i pojechać do Łeby*. Miło się rozczaruje, tego jestem pewna.




*Tak, byliśmy w Ocenparku we Władysławowie. Tak uważamy, że był beznadziejny. Ratuje go jedynie plac zabaw. Ale płacić 20zł za plac zabaw, to według mnie przesada.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Będzie mi bardzo miło, jeśli pozostawisz jakiś ślad po swojej obecności tutaj :)