sobota, 30 sierpnia 2014

O dzidziusiu w brzuszku, kaszance z grila i Jaśku - czyli gadanie Mateusza

Coraz częściej rozmowy z Mateuszem wymagają od nas solidnego wysilenia szarych komórek. Coraz częściej padają pytania z gatunku tych trudnych. A my uczymy się rozsądnie odpowiadać na każde pytanie. Chociaż nie zawsze bywa łatwo i często naukę z tych rozmów otrzymujemy także my - rodzice. Dzisiaj garść lżejszych rozmów z Panem Ciekawskim.


Fantasta.
- Straż pożarna? Proszę przyjechać. Chodzi o mojego braciszka. Chyba porwali go kosmici.
Czasem nie odnajduje się w czasie i przestrzeni.
- Wujku, zapraszam cię na herbatkę.
- A kiedy mam przyjść?
- Wczoraj.
Tworzy nowe słowa.
- Mamo, jaka to jest pani? Ślubowa? - na widok panny młodej.
Do tej pory nie wiem, który bardziej smakował Mateuszowi.
- Mamo twój lód jest zbyt smaczniejszy!
Wie, co sobie życzyć.
- Niech idzie mi na zdrowie! - podczas jedzenia tosta.
Cwaniak. Robimy ćwiczenia logopedyczne, powtarzając wyrazy z "sz".
- Powiedz "Proszę" - proszę po raz enty.
- Pliiiisss!
 Wie co najważniejsze.
- Mateusz  zrób listę rzeczy, które nad morze zabierzesz - proszę.
Mati bierze kartkę, kredkę, zaczyna rysować i mówi : - Mamę, tatę...
Spostrzegawczy? Czy zaklinający rzeczywistość?
- Mamusiu, dzisiaj już masz dzidziusia w brzuszku - stwierdza.
- A dlaczego tak uważasz?
- Bo masz takie duże cycusie.
Zna słowa, o których nie miałam pojęcia.
Książka "Basia i alergia" (koń na okładce).
- Mamo, a ta książka ma tytuł "Basia i habeta"?
Masło maślane.
- Podobają mi się moje limonkowe okulary, wiesz mamo?
- A dlaczego?
- Bo mają kolor limonkowy, jak limonka!
W mig rozwiązuje problemy.
- Mateusz, a jak będzie ci smutno w przedszkolu, to co zrobisz?
- Zaśpiewam sobie piosenkę wesołą!
- A co zrobisz, jak nie będzie ci obiadek smakował?
- Mamo to niemożliwe! Ja lubię wszystkie obiadki!
Najważniejsze, to wiedzieć, czego się chce.
- Jak będę dorosły to będę miał żonę, wiesz?
- Jaką?
- Strażacką!
Rozważania na temat przyszłości.
- Mamo, a jak będę dorosły, to będę mógł jeść kaszankę z grilla?
Prorok?
- Mamo, ciocia i wujek biorą ślub, wiesz?
- Wiem.
- A ciocia ma już dzidziusia brzuszku?
- Nie.
- A w piątek będzie miała?
- Nie, raczej nie.
- To za 3 tygodnie będzie miała na pewno!
Bo imię, to ważna sprawa.
- Mateusz kupiliśmy dzisiaj poduszkę do przedszkola, wiesz?
- Tak. I ma na imię Jasiek?
Lepsze od bajki.
- Mati chcesz obejrzeć Elmo, czy stemplować?
- Stemplować! Daj mi moje stemplowacze!
Koniec!
 

6 komentarzy:

  1. Haha, Mieszko mówi, że będzie miał żonę, ja pytam jaką- odpowiada "no, czerwoną! " (to Jego ulubiony kolor) :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fajne te żony chłopaki będą mieli ;)

      Usuń
  2. Haha... Świetne teksty... Uwielbiam czytać takie rzeczy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też :) Dzieciaki są niesamowite!

      Usuń
  3. Wspaniały pomysł, takie zapisywanie dziecięcych wypowiedzi. Z czasem nabiorą jeszcze większego znaczenia. Szkoda, że ja dopiero przy drugim dziecku na to wpadłam i to też późno. Rozbroiła mnie lista rzeczy do zabrania oraz Jasiek. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też dość późno wpadłam na ten pomysł. Żałuję, że tak mało mam spisanych słówek z drugiego roku życia Mateusza. A kilka hitów było :) Teraz zamiast pojedynczych słów - dialogi spisuję :)

      Usuń

Będzie mi bardzo miło, jeśli pozostawisz jakiś ślad po swojej obecności tutaj :)