środa, 23 lipca 2014

Julia

Moja córka chrzestna. Ma najpiękniejsze czarne oczy, jakie widziałam. I rzęsy do nieba, za które niejedna kobieta mogłaby zabić. Pędziwiatr i mała nerwuska. Jej drugie imię to Foszek. Mam wrażenie, że zawieszona jest gdzieś między nastoletnim światem a dzieciństwem. Bo mimo, że już lat naście, to wciąż dzieciuch z niej. I życzę jej, aby jak najdłużej to dziecko w sobie miała. Julka.













2 komentarze:

Będzie mi bardzo miło, jeśli pozostawisz jakiś ślad po swojej obecności tutaj :)