poniedziałek, 12 maja 2014

Dzień Dziecka - To chcę!

Trzylatek to nie lada wyzwanie dla rodziców. I chociaż buntów wielkich nie ma i nie było, bo Mateusz bunt dwulatka przeszedł nad wyraz bezobjawowo, to upór, żywiołowość i gadulstwo mojego dziecka doprowadza mnie czasem do... drugiego pokoju i liczenia do stu, co najmniej ;)
Bo energią i pomysłami mógłby obdzielić niejedno dziecko. A za jego zainteresowaniami czasem sama nie nadążam, bo zmieniają się jak w kalejdoskopie. I jak tu trafić z odpowiednim prezentem? Takim, który zainteresuje na dłużej i nie będzie kolejnym kurzołapem? A no, trzylatek sam już powie, o czym marzy. A jak nie powie, to przecież obserwacja jest najlepszym źródłem wiedzy, nie tylko dla dziecka.

Z połączenia moich obserwacji i Mateusza wykrzyczanych to chcę!, powstała poniższa wishlista. A raczej dwie listy, bo książek, które chce moje dziecko jest tyle, że zdominowałyby jedną listę. Może ktoś skorzysta z naszych propozycji prezentowych. Wszak Dzień dziecka za pasem ;)





1,2,3 - Seria książek o Albercie Albertsonie autorstwa Gunilli Bergstrom. Mamy trzy pierwsze książeczki, które kochamy. Chcemy więcej ;)
4 - "Maks i niezwykłości" Katarzyna Zychla. Do kompletu brakuje nam tej jednej pozycji. I nie mam wątpliwości, że spodoba się Mateuszowi. Premiera w Dzień Matki.
5,6 - "Dzień dziecka w Bullerbyn" i "Wiosna w Bullerbyn" Astrid Lindgren. Ile ja się naszukałam tych książek, to moje. Na szczęście są już zamówione i jadą do nas. "Boże Narodzenie w Bullerbyn" wałkowaliśmy do wiosny, więc jestem pewna, że te także przypadną Mateuszowi do gustu.
7 - "Mam oko na liczby" A.D. Mizielińscy. Jestem pewna na 200% że Mati chce ją dostać. Przypomina mi o tym jakieś pięć razy dziennie, wołając Chcę żółte mamoko!
8 - "W przedszkolu" Wandrey Guido. Od września Mateusz zaczyna przygodę przedszkolną. I chociaż na dzień dzisiejszy aż rwie się do dzieci, to wolę mieć jakieś zaplecze książkowe w przypadku kryzysu ;)
9 - "Czy Zuza ma siurka?" Thierry Lenain, Delphine Durand. Bo jestem ciekawa tej książeczki. A temat u nas na tapecie ;)
10 - "Noc bez księżyca"

4 komentarze:

  1. Mój syn jest na etapie fascynacji dinozaurami. Mamy książki, kupiłam też niedawno zabawkę-dinozaura, ale coś jeszcze z tym tematem związanego na dzień dziecka dostanie. Plus jakaś gra edukacyjna.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciężki temat z dinozaurami. Te wszystkie nazwy to jakiś kosmos dla mnie ;)
      A fajne książeczki o dinozaurach widziałam kiedyś w Biedronce.

      Usuń
  2. Kolory mamy i bardzoooooooooo polecamy!
    Nelka uwielbia i oczywiście potrafi już wszystkie odróżnić i wymienić ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kolory są pierwsze na liście do kupienia. Chyba nawet bardziej ja nie mogę się jej doczekać, niż Mateusz ;)

      Usuń

Będzie mi bardzo miło, jeśli pozostawisz jakiś ślad po swojej obecności tutaj :)