piątek, 24 stycznia 2014

Z synem pogawędki

Dzisiaj jedynie kilka dialogów z synem. 
Aby nie uciekły z pamięci. 
Nie przepadły, spisane na karteluszkach różnych.


Mateusz 2 lata 10m-cy

 
Czyżby za dużo zdjęć ostatnio?
Mateusz znalazł piórko:
M: Mamaaaa, jakie śliczne! Szybko! Weź aparat i zrób zdjęcie!
Z czym kojarzy się mama?
M: Mamo, czy ja byłem kiedyś na balu przebierańców?
J: Tak, byłeś.
M: A za kogo byłem przebrany?
J: Nie pamiętam, synku.
M: A ty za kogo byłaś przebrana? - i nie czekając na moją odpowiedź, mówi - za czarownicę?
Niezdecydowany
J: Mati, jaką bajkę chcesz obejrzeć?
M: Jakąś, jakąś
Czekoladoholik
J: Mateusz, chcesz migdały?
M: Ja nie lubię migdałów.
J: Dlaczego nie lubisz?
M: Bo są bez czekolady
Gdyby ktoś nie znał męskiego odpowiednika
Odkurzam.
M: Mamooo, ty jesteś panią sprzątaczką?
J: Nie, nie jestem synku
M: Wiem! Jesteś mamą sprzątaczką! A ja panem sprzątaczem!
 Dobrze, że tylko to
Mateusz przewrócił się i krzyczy:
M: Mamusiu nic mi się nie stało! Tylko złamałem nogę!
Wszystko jest możliwe
Po powrocie do domu. Z odwiedzin u cioci i zabawie ze starszym kolegą - imiennikiem syna:
M: Tato, mam pomysł! Wiesz, przeniesiemy Mateusza pokój do nas.  I połączymy mój pokój i Mateusza. I nasz pokój będzie w dużym pokoju, a wasz w małym.
T: Synek, ale Mateusz mieszka daleko. Nie da się połączyć waszych pokoi.
M: Da, tatoooo! Po prostu go przeniesiemy!
★ 
Koniec!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Będzie mi bardzo miło, jeśli pozostawisz jakiś ślad po swojej obecności tutaj :)