poniedziałek, 13 stycznia 2014

Edukacyjna moc bajek

Będąc w ciąży zarzekałam się, że moje dziecko bajek nie będzie oglądać do 3 roku życia. Och, ja naiwna! Plan udało mi się osiągnąć połowicznie, bowiem do 20 m-ca życia, Mateusz nie wiedział, co to bajka w tv. A później, trzeba było zająć czymś dziecko podczas inhalacji. I tak, rozpoczęła się przygoda Mateusza z bajkami.

Sprzed roku. Zapatrzony na Dorę.

Dzisiaj polecam dwie bajki, które poznałam na długo przed tym, jak zostałam mamą. Jako studentka oglądałam je z dziećmi, którymi opiekowałam się w Irlandii. W Polsce pojawiły się dopiero po moim powrocie.

 źródło: Internet

Dora poznaje świat jest jedną z tych mądrych bajek, dzięki którym dzieci mogą się wiele nauczyć, zupełnie niepostrzeżenie. Poznają nowe słówka, kolory, kształty, uczą się liczyć, ćwiczą spostrzegawczość. A przy tym, sprytnie przemycony jest język angielski. Mateusz bardzo dużo angielskich słów zna właśnie z Dory. Plusem jest również to, że dzieciaki aktywnie oglądają bajkę, bo Dora zachęca do wspólnej zabawy. Mateusz pokochał tę bajkę i przez kilka m-c oglądał jedynie Dorę.

 źródło: Internet

Ostatnio hitem stała się bajka Mali Einsteini. Czworo przyjaciół wyrusza rakietą na misję (ogromny plus za tę rakietę, a nie jakieś pospolite auto ;)). W każdym odcinku poznajemy jeden utwór muzyki klasycznej oraz jeden obraz słynnego malarza. Bajka jest świetną muzykoterapią. Utwór słychać w tle przez całą bajkę. A ponadto, w rytm muzyki należy wykonywać różne ćwiczenia rytmiczne. U nas hitem są szaleństwa nogą, szaleństwa głową i ręką ;)
Einsteini są także fajnym źródłem wiedzy o świecie. W jednym z odcinków zobaczyć można np. europejskie zamki. A przy okazji maluchy (i dorośli, także) poznają nowe zwroty, np. crescendo. Znaliście wcześniej takie słowo? Bo ja nie. A piosenkę z czołówki znam na pamięć i nawet, jak nie chcę, to leci mi w głowie ;)

Szaleństwa głową, ręką, nogą i wszystkim naraz

Żeby nie być gołosłowną - kilka przykładów z życia wziętych ;)
 
Rano po przebudzeniu:
Mati: Gudmoning, mamusiu!
Ja: Yyyyy, dzień dobry synku. A kto cię nauczył mówić good morning? - pytam lekko zszkokowana
Mateusz: Dora!
Daję Mateuszowi coś do ręki:
M: Fenk ju
J: Yyyy, a skąd znasz thank you?
Mati: Dora tak mówi!
Oglądamy Małych Einsteinów.
J: Mati, zobacz jaką fajną czarodziejską różdżkę ma ten chłopiec!
M: To batuta, mamo! - odpowiada, z politowaniem patrząc na matkę
W Rossmanie wypatrzył chusteczki z pingwinami.
M: Mamo, zobacz pingwiny! Mieszkają na Antarktyce!
J: A skąd wiesz gdzie one mieszkają?
M: W Einstainach było, mamo.
Na zakupach:
M: Mamo, jeszcze lemon kup!
Rysujemy. Mati prosi o kredkę.
M: Mamusiu, podaj mi pink
Kurtyna!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Będzie mi bardzo miło, jeśli pozostawisz jakiś ślad po swojej obecności tutaj :)