środa, 22 marca 2017

Nowości i zapowiedzi książkowe - luty/marzec 2017 - cz. II


Książki, książki, książki.... Wydawnictwa rozpieszczają małych czytelników i co sezon przygotowują książkową ucztę. Matka już kombinuje w jaki sposób zwiększyć budżet przeznaczony na tę wykwintną kolację. Bo kilka perełek na pewno pojawi się w naszej biblioteczce. W lutym i marcu - urodzaj! Część nowości i zapowiedzi książkowych mogliście zobaczyć tutaj (KLIK). Dzisiaj druga tura. Najbardziej nie możemy doczekać się nowej Neli i drugiej części przygód skarpetek. Ale i kilka nowości nam przybędzie. Jest w czym wybierać. Sami zobaczcie.

wtorek, 7 marca 2017

Atlas miast

Marzyły mi się podróże. Z mężem i dziećmi u boku. Przejechane setki kilometrów, wędrówki górskimi szlakami i błądzenie wąskimi uliczkami europejskich stolic. Jedna większa wyprawa już za nami. 2lata temu zwiedzaliśmy Czechy (Czeska Szwajcaria, Praga, Czeski Raj, Uzdrowiska, Lawendowy domek). Rok temu ze względu na ciążę, wyjazd odpuściliśmy. W tym roku ponownie kierujemy się na południe. W planach Słowacja. Już dzisiaj czytamy przewodniki, przeszukujemy internet i przeglądamy atlasy. Jeden wielki, kolorowy przeglądamy codziennie. Zwiedzamy największe metropolie świata. I tylko żałujemy, że Bratysławy w nim nie ma.

czwartek, 2 marca 2017

Miś Uszatek

Są takie książki, które w naszym domu pojawiają ze...strachu. Nauczona doświadczeniem kupuję wszystkie, które skradły moje serce, ale poczekać muszą. Bo młodszy za mały, a starszy za...stary. A matka boi się. Że lud wykupi. Nakład wyczerpie. Że zapiszę na jakimś świstku tytuł i później nie odnajdę w stercie karteluszek. Już kilka pozycji w ten sposób nam przepadło (np."Chłopiec i pingwin", "Ekspres polarny"). Nie mogłam pozwolić, żeby ten sam los spotkał "Misia Uszatka". Wszak, to klasyka.

środa, 22 lutego 2017

Ferie z księgarnią Gdańscy

Tegoroczne ferie zimowe zapowiadały się na najnudniejszy czas w roku. Zero śniegu. Pogoda iście jesienna. W dodatku w domu pojawiło się niemowlę, które matki na krok nie opuszcza. A matka ze swoimi wyrzutami sumienia (bo jak tu z małym ssakiem przy piersi ganiać za sześciolatkiem?) czas starszakowi pragnęła ciekawie zorganizować. I tym sposobem wylądowaliśmy w...osiedlowej księgarni.

poniedziałek, 20 lutego 2017

Nowości i zapowiedzi książkowe - luty/marzec 2017 - cz. I



Drżyjcie portfele! Wydawnictwa ponownie postanowiły zasypać nas lawiną wspaniałych książek dla dzieci. Z roku na rok przybywa rewelacyjnych pozycji, a nasza dziecięca biblioteczka pęka w szwach. Ale jak można przejść obojętnie wobec takich książek? Nie da się. Zwłaszcza, gdy w domu rośnie mały molik książkowy. Taki, który nie pozwala mi skończyć tego wpisu, bo co chwilę słyszę Pokaż tę! Co to za książka? O! Ja chcę tę! Nowa Nela! Kiedy będzie? Już niedługo, synku. Na pewno do nas trafi. Nela i jeszcze kilka innych pozycji. Jakie książki znajdą się w naszej biblioteczce? Zobaczcie jakie niespodzianki szykują nam wydawnictwa na przedwiośniu? Dzisiaj pierwsza część nowości i zapowiedzi książkowych. Luty. Marzec. I kilka kwietniowych. Zapraszamy!

wtorek, 31 stycznia 2017

Zeszyty kreatywne #3

Łazienka. To w niej, mając kilka lat, przeprowadzałam pierwsze eksperymenty. Razem z kolegą przemykaliśmy między kuchnią a łazienką, znosząc najróżniejsze składniki. I mieszaliśmy. Proszek do prania z olejem. Kakao z pastą do zębów i wybielaczem. Mąkę z octem i płynem do płukania. To co udało nam się podebrać z kuchennych szafek i łazienkowych półek. W kubkach, miseczkach i szklankach powstawały najróżniejsze mikstury, które chowaliśmy pod wanną, za sedesem lub upychaliśmy po szafkach. Potem była już tylko awantura. Bo jajek zabrakło. Bo łyżek brakuje. Bo w butelce oleju pływają jakieś farfocle, a pod wanną plama od wybielacza. Skaranie boskie! No, zero zrozumienia i wsparcia. Nie do pomyślenia! A kto wie, może dzisiaj byłabym drugą Marią Skłodowską-Curie?

czwartek, 26 stycznia 2017

Zima

Pierwsza nasza w takim składzie. Pierwsza Bruna. Pierwsza Mateusza jako starszego brata. Wyjątkowa. I chociaż śnieg jest wszędzie, tylko nie u nas, to kilka śnieżnych kadrów uchwyciłam. Spacer leśnymi ścieżkami. Sara biegająca między nogami. Mróz szczypiący w poliki. Cieszę się, że zima podarowała nam chociaż kilka takich białych dni. Jednak niedosyt wciąż pozostaje. I nadzieja, że nadchodzące ferie będą białe.